Do 2036 roku popyt na noclegi w Europie może wzrosnąć o 32 proc., a wydatki turystów przekroczyć 1,3 bln euro. Z prognoz Accor wynika, że coraz większe znaczenie zyskają Europa Środkowo-Wschodnia, kraje bałtyckie i Bałkany. Na mapie podróży pojawi się więcej miejsc, które dziś wciąż pozostają poza głównym nurtem turystyki.
Miliardy noclegów i nowe kierunki
Europa nadal będzie przyciągać miłośników wielkich miast, nadmorskich kurortów i zabytków znanych z pocztówek. W najbliższej dekadzie zmieni się jednak skala ruchu turystycznego, a wraz z nią zainteresowanie poszczególnymi regionami. Raport przygotowany na zlecenie grupy hotelarskiej Accor, we współpracy z Tourism Economics, przewiduje wzrost popytu na zakwaterowanie o 32 proc. do 2036 roku. Oznacza to ponad 1,6 mld noclegów rocznie.
Największy udział w tym wzroście będą miały podróże międzynarodowe. Liczba noclegów zagranicznych turystów ma zwiększyć się o 42 proc., podczas gdy w przypadku podróży krajowych prognozowany wzrost wynosi 24 proc. W praktyce oznacza to około miliarda dodatkowych noclegów zagranicznych rocznie w porównaniu z obecnym poziomem.
Za tymi liczbami stoją rosnące dochody, łatwiejsze połączenia lotnicze i kolejowe oraz większa gotowość do odkrywania miejsc, które jeszcze niedawno rzadko trafiały na listy podróżniczych marzeń.

Środek i wschód Europy zyskują na znaczeniu
Wśród regionów, które mogą szczególnie skorzystać na zmianach, znalazła się Europa Środkowo-Wschodnia. Prognozy wskazują, że przyjazdy z rozwijających się rynków europejskich wzrosną w ciągu dekady o 52 proc. Dla porównania, w przypadku Europy Zachodniej przewidywany wzrost wynosi 34 proc.
Wysokie tempo rozwoju mają osiągnąć między innymi Gruzja, Mołdawia i Armenia. Prognozowane wzrosty liczby przyjazdów wynoszą odpowiednio 123, 107 i 76 proc. Coraz większe zainteresowanie może objąć również kraje bałtyckie oraz wybrane kierunki bałkańskie.
To dobra wiadomość dla miejsc, które dysponują ciekawą historią, lokalną kuchnią, przyrodą i zabytkami, a jednocześnie mogą zaoferować podróżnym atrakcyjne ceny. Lepsza dostępność komunikacyjna ułatwia im konkurowanie o uwagę turystów, a rozwój bazy noclegowej pozwala przyjmować coraz większą liczbę gości.
Dla Polski ten kierunek zmian jest szczególnie interesujący. Wzrost popularności regionu może sprzyjać zarówno dużym miastom, jak i mniejszym miejscowościom, które szukają swojego miejsca na europejskim rynku turystycznym.

Goście z Azji i Bliskiego Wschodu
Zmiany będą widoczne także w pochodzeniu odwiedzających. Według raportu w 2036 roku aż 77 proc. międzynarodowych przyjazdów do Europy nadal będzie pochodziło z innych krajów europejskich. Jednocześnie coraz większą rolę odegrają podróżni z odleglejszych rynków.
Liczba przyjazdów z Bliskiego Wschodu może wzrosnąć o 93 proc., a z regionu Azji i Pacyfiku o 88 proc. Szczególnie dynamiczne prognozy dotyczą Chin, gdzie przewidywany wzrost sięga 138 proc., oraz Korei Południowej, z wynikiem 121 proc.
Dla europejskich miast i regionów oznacza to potrzebę lepszego przygotowania na gości o różnych przyzwyczajeniach, oczekiwaniach i sposobach planowania podróży. Znaczenia nabiorą dostępność informacji w obcych językach, sprawna rezerwacja i oferta dopasowana do różnych budżetów.

Hotele ekonomiczne w centrum uwagi
Na zmianach skorzystać może również segment hoteli ekonomicznych. Coraz większa grupa ludzi będzie podróżować za granicę, a część z nich podczas pierwszych wizyt w europejskich miastach chętnie wybierze sprawdzone marki i przewidywalny standard pobytu.
Według prognoz Accor wydatki turystów przyjezdnych w Europie wzrosną z 825 mld euro w 2026 roku do ponad 1,3 bln euro w 2036 roku. To wzrost o 64 proc. Wydatki na jedzenie i napoje mogą zwiększyć się o 72 proc., zakupy o 69 proc., a rekreację, kulturę i sport o 66 proc.
Warto zwrócić uwagę także na podróże służbowe. Ich liczba ma wzrosnąć o 50 proc., podczas gdy przyjazdy turystyczne zwiększą się o 39 proc. Wśród podróżujących biznesowo szczególnie szybko będzie przybywać gości z regionu Azji i Pacyfiku oraz Bliskiego Wschodu.

Europa, którą warto odkrywać już dziś
Hiszpania, Francja i Wielka Brytania pozostaną wśród najważniejszych kierunków europejskich. Równolegle coraz więcej podróżnych może jednak skierować uwagę na miasta i regiony położone dalej na wschód, gdzie wciąż można znaleźć mniej oczywiste trasy, lokalne tradycje i miejsca wolniejsze od turystycznego pośpiechu.
Prognozy Accor pokazują kierunek możliwych zmian, a ich realizacja będzie zależała między innymi od sytuacji gospodarczej, połączeń transportowych i inwestycji. Dla podróżnych to dobry moment, by spojrzeć na mapę Europy szerzej. Gruzja, Polska i inne kraje bałtyckie, Mołdawia czy mniej znane zakątki Bałkanów mogą stać się kolejnymi przystankami na trasach tych, którzy lubią odkrywać miejsca, zanim na dobre trafią do turystycznego głównego nurtu.
