Sceneria kostrzyńskiej starówki jest wręcz niesamowita… Na dużej powierzchni rozciąga się tu siatka brukowanych ulic, pełno tu granitowych chodników, uchowały się nawet ślady po torach tramwajowych. Lecz po budynkach zostały tylko piwnice. Nic dziwnego, że niektórzy zwą te miejsce „Kostrzyńskimi Pompejami”.

I pomyśleć tylko, że kiedyś stał tu dom przy domu, funkcjonowały sklepy, kawiarnie, hotele, apteki, kwiaciarnie, jeździły tramwaje… Stare Miasto w Kostrzynie zostało kompletnie zniszczone w ostatnich miesiącach II wojny światowej. Ale otaczające je umocnienia przetrwały w dość dobrym stanie. Ich historia sięga XVI w., kiedy to nadodrzańskie miasto za sprawą margrabiego Jana z Kostrzyna stało się stolicą Nowej Marchii i otrzymało bardzo nowoczesne jak na tamte czasy bastionowe umocnienia. W następnych wiekach wielokrotnie je modernizowano, tak że Kostrzyn uchodził za jedną z najpotężniejszych twierdz Brandenburgii, a potem całych Prus. Twierdza była tak potężna, że podczas wojny trzydziestoletniej Szwedzi nawet nie próbowali jej zdobywać. Ale gdy zabrakło ducha walki, to i umocnienia na nic się nie przydały. Gdy w 1806 r. pod jej mury podeszły oddziały napoleońskie, komendant twierdzy Küstrin (tak do 1945 r. nazywał się Kostrzyn) poddał miasto bez walki. Za to, gdy w 1813 r. Prusacy chcieli odbić twierdzę, zajęło im to aż rok…

Pod koniec stycznia 1945 r. Armia Czerwona maszerująca na odległy o 70 km Berlin zaatakowała miasto. Zaciekłe walki trwały do końca marca i uporczywie broniona przez Niemców starówka (komendantem twierdzy był „Kat Warszawy”, gen. Heinz Reinefarth) została praktycznie zmieciona z powierzchni ziemi. Po wojnie opuszczone ruiny zarosły. Potem uporządkowano je, ale i tak robią niesamowite wrażenie.

Wejście do Starego Miasta znajdziemy koło siedziby Muzeum Twierdzy Kostrzyn, przy ul. Granicznej 1 (przy drodze do Niemiec). Tu też jest parking dla turystów.

Przed nami twierdza. Od zachodu dostępu do potężnych, odpornych na ogień dawnej artylerii ceglano-ziemnych wałów, broni Odra, od południa i północy – szerokie fosy. Ważną rolę odgrywały wystające poza linię wałów bastiony, czyli czworoboczne budowle w kształcie klina, które pozwalały strzelać wzdłuż murów i likwidować tzw. martwe pola ostrzału. Nieopodal stoi Brama Berlińska – przez ozdobioną neogotyckim fryzem i dwoma wieżyczkami ceglaną budowlę wiodą dwa tunele, którymi do 1945 r. jeździły tramwaje. Teraz znajduje się w niej punkt informacji turystycznej. Kolejny etap spaceru to wznoszący się wysoko bastion „Król”, z którego mamy świetny widok na przeprawę przez Odrę.

Po chwili dochodzimy do placu, który okazuje się być historycznym centrum miasta. Po lewej stronie zobaczymy ruiny, a wśród nich okazały krzyż – tyle zostało z XV-wiecznego kościoła. Przed kościołem stoi odrestaurowany cokół  pomnika Margrabiego Jana, a bliżej Odry widnieją ruiny renesansowego zamku.

To właśnie tu w 1730 r. król Fryderyk Wilhelm I uwięził swego syna, królewicza Fryderyka, który później panował jako słynny Fryderyk II. Wrażliwy królewicz, nie mogąc znieść poniżeń, których nie szczędził mu ojciec-furiat, postanowił uciec do Anglii. Pomocnikiem w przedsięwzięciu miał być jego przyjaciel, porucznik von Katte. Gdy plany się wydały, Fryderyka zamknięto w Kostrzynie i z okna swojej celi w wieży zamku  zmuszony był oglądać egzekucję przyjaciela. Wkrótce  królewicz opuścił areszt, ale na rozkaz ojca został w mieście jeszcze półtora roku.

Idąc ulicami nieistniejącego miasta mijamy piwnice zniszczonych domów, czasem schody i niskie murki, widzimy pozostałości infrastruktury miejskiej. Jeśli dobrze się przyjrzymy, to dostrzeżemy posadzki domów, na ścianach piwnic kafelki, a w bruku ulic studzienki kanalizacyjne z napisem „Cüstrin”.

Po kilku minutach mijamy odrestaurowany bastion „Brandeburgia”, a następnie Promenadą Kattego dochodzimy do bastionu „Filip”. W jego ceglanych murach widać strzelnice na armaty, z których prowadzono krzyżowy ogień na Odrę i przedpole stojącej obok  bramy „Chyżańskiej”. W ostatnich latach „Filip” został gruntownie odrestaurowany, od maja tego roku  będzie w nim czynna muzealna ekspozycja, prezentująca losy miasta i twierdzy na przestrzeni dziejów.

Co roku na przełomie sierpnia i września starówka ożywa w czasie Dni Twierdzy. Jedną z głównych atrakcji stanowią inscenizacje artyleryjskie i bitewne w wykonaniu odzianych w XVIII-wieczne mundury pruskich żołnierzy, pasjonatów historii z Polski i Niemiec.

Uwaga! Po Kostrzyńskich Pompejach poruszamy się wyłącznie odgruzowanymi ulicami i chodnikami, zabrania się wchodzenia na ruiny, przed wejściem należy zapoznać się z Regulaminem zwiedzania! Przewodnika możemy zamówić w: 

logo---jpg

Muzeum Twierdzy Kostrzyn
 ul. Graniczna 1, 66-470 Kostrzyn nad Odrą
tel. 95 752 23 60, 607 770 603
www.muzeum.kostrzyn.pl

Godziny otwarcia w sezonie (maj-wrzesień): wtorek-niedziela 1000-1600.

Gdy już wrócimy do centrum obecnego Kostrzyna, koniecznie należy obejrzeć dworzec kolejowy z 1874 r. Okazuje się, że jest on… dwupoziomowy. To jeden z dwóch dworców tego typu w Polsce. Z górnego peronu kursują pociągi do Berlina i Krzyża, dołem wiedzie „nadodrzanka”, czyli linia Szczecin – Wrocław.

Tekst publikowany na łamach magazynu “Świat Podróże Kultura” w numerze maj 2014 na str. 58-59.