Są takie miejsca, które znamy, choć nigdy wcześniej w nich nie byliśmy. Widzieliśmy je w kinie, przed telewizorem, czasem w scenie, którą pamiętamy przez całe lata. Teraz można pojechać tam osobiście, stanąć w miejscu, gdzie padały filmowe kwestie, i sprawdzić, jak ekranowa rzeczywistość wygląda poza kadrem. Książka Weroniki Szabelewskiej „Filmowo-serialowy przewodnik po Polsce” podsuwa ponad 100 powodów, by spojrzeć na kraj oczami filmowców.
Od Adamczychy po mroczne ulice Warszawy
Polska ma na filmowej mapie mnóstwo adresów, które zasługują na własną pinezkę. Niektóre kojarzymy od pierwszego spojrzenia, inne trzeba dopiero odnaleźć. Autorka prowadzi czytelnika przez miejsca znane z kina i telewizji, przypominając produkcje, których bohaterowie na dobre zadomowili się w naszej wyobraźni.
Można zacząć od Kolbuszowej (folmowej Adamczychy), gdzie rozgrywa się świat serialowego „1670”, a następnie ruszyć do Wrocławia śladami „Wielkiej wody”. Kto pamięta serial „Ślepnąc od świateł”, z pewnością spojrzy inaczej na nocną Warszawę. Miłośnicy starszego kina odnajdą adresy związane z „Misiem”, „Dniem świra” czy „Alternatywy 4”. Na trasie znalazły się również Goławice z domem Judyty z „Nigdy w życiu!” oraz wrocławskie okolice kojarzone z rodziną Kiepskich.
Są też propozycje dla tych, którzy wolą przygodę z większym rozmachem. W przewodniku pojawiają się Ogrodzieniec, Gniew i Bolków, czyli miejsca związane z polskimi plenerami „Wiedźmina”. Można również zejść do wielickiej kopalni, przypominając sobie „Seksmisję”, albo wyruszyć śladem załogi Rudego 102, od Żagania po Gdynię.
Polska z drugiego planu
Ciekawie zapowiada się także podróż wzdłuż wybrzeża. Od Świnoujścia po Gdynię można szukać miejsc związanych z serialem „Heweliusz”. To propozycja dla tych, którzy lubią odkrywać filmowe lokalizacje przy okazji poznawania nadmorskich miejscowości.
Siłą takiego przewodnika jest różnorodność. Obok współczesnych seriali pojawiają się produkcje, które pamiętamy z dzieciństwa, kultowe komedie i historie zapisane w historii polskiej kinematografii. Każdy może wybrać własny trop: konkretny film, ulubionego aktora, reżysera albo region, który od dawna chciał odwiedzić.
Adres, ciekawostka i pomysł na wycieczkę
Przy poszczególnych produkcjach Weronika Szabelewska zamieszcza krótkie opisy, filmowe ciekawostki oraz adresy lokalizacji. Dzięki temu książka może towarzyszyć zarówno podczas planowania weekendowego wypadu, jak i dłuższej wyprawy po Polsce.
To propozycja szczególnie interesująca dla kinomanów, ale również dla osób, które lubią podróżować z konkretnym celem. Filmowy adres potrafi bowiem zmienić zwyczajny spacer w poszukiwanie znajomych kadrów. Czasem wystarczy jeden budynek, ulica albo krajobraz, by wróciły dialogi i emocje sprzed lat.
„Filmowo-serialowy przewodnik po Polsce” zachęca, by zaplanować własną trasę i ruszyć w drogę. Może tym razem zamiast kolejnego zwiedzania według utartego planu warto odnaleźć miejsca, w których rozgrywały się historie dobrze znane z ekranu? Polska ma pod tym względem wiele do pokazania.
