Dzika przyroda, wspaniałe widoki, liczne zabytki, a przy tym dobra infrastruktura turystyczna, zarówno w dolinach, jak i w górach – Beskid Sądecki to teren niemal idealny do uprawiania aktywnej turystyki. Wśród jej licznych rodzajów kolarstwo górskie należy do najpopularniejszych i najciekawszych – daje nie tylko satysfakcję z pokonywania trudności i własnych słabości, ale także możliwość poznawania nowych miejsc i przeżycia prawdziwej górskiej przygody.

Rowerowi zapaleńcy już jakiś czas temu odkryli uroki Beskidu Sądeckiego. Bogata sieć szlaków turystycznych i rowerowych, rozległe, a przy tym niezbyt gęsto zaludnione obszary, dzika przyroda, duże różnice wysokości, a także liczne drogi stokowe, umożliwiające podjazdy lub zjazdy nie tylko najbardziej zaawansowanym cyklistom – wszystko to powoduje, że Beskid Sądecki daje wręcz nieograniczone możliwości wybrania się na rowerową wycieczkę.

Masyw Beskidu Sądeckiego podzielony jest na dwie główne grupy – na zachodzie wznosi się Pasmo Radziejowej, z najwyższym wierzchołkiem sięgającym 1262 m n.p.m., a wschodnia część to bardziej rozległe, ale nieco niższe Pasmo Jaworzyny (1114 m n.p.m.) wznoszącej się wprost nad Krynicą. Rozdziela je głęboka dolina Popradu, ciągnąca się pięknymi meandrami aż po Muszynę. U stóp gór rozłożyły się liczne zabytkowe miejscowości, wśród których na pierwszym miejscu wymienić trzeba malowniczy Stary Sącz z dominującym nad miastem klasztorem Klarysek.

Warto też zobaczyć Rytro z historycznymi ruinami zamku, Krynicę – jedno z najpiękniejszych polskich uzdrowisk, a także rozsiane w dolinach we wschodniej części gór malownicze drewniane cerkiewki, wśród których wyróżnia się jedna z najstarszych w Polsce, wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturalnego i Przyrodniczego UNESCO – cerkiew św. Jakuba w Powroźniku. Nie brakuje tu też dzikich zakątków z pięknymi bukowymi lasami, uroczyskami i matecznikami, do których ludzie zaglądają niezmiernie rzadko.

Beskid Sądecki jako teren rowerowy nadaje się dla wszystkich, niezależnie od poziomu umiejętności i kondycji. Dzięki długim łagodnym grzbietom z polanami widokowymi rowerowa wędrówka daje mnóstwo wrażeń, nie tylko z samej jazdy, ale także estetycznych – tutejsze panoramy należą do najpiękniejszych i najrozleglejszych w Polsce. Poniżej przedstawiamy propozycje trzech tras – łatwej, średnio trudnej i wymagającej – które pozwolą poznać ten piękny region.

Szlakiem wód i drewnianych cudów
Na początek najlepiej wybrać coś łatwego i przyjemnego. Najlepsze tereny do takiej wycieczki znajdziemy w okolicach Krynicy. Proponujemy niedługą pętlę, prowadzącą z centrum uzdrowiska do Tylicza, a stąd malowniczą doliną Muszynki przez Powroźnik z powrotem do Krynicy. Wiedzie ona głównie szosami asfaltowymi, jednak ruch samochodowy jest na nich niewielki.

Z centrum Krynicy, gdzie obowiązkowo trzeba odwiedzić pijalnię wód mineralnych, ruszamy szosą w kierunku Tylicza. Na początek czeka nas stromy, ale krótki podjazd. Kto chce go uniknąć, może wyjechać na Górę Parkową kolejką, a stąd w dół, krótkim zjazdem docieramy do asfaltowej szosy. Pięknym zjazdem osiągamy Tylicz, który dawniej był prywatnym miasteczkiem biskupów krakowskich. Z tego czasu zachował się malowniczy rynek z drewnianą zabudową, a także dwie, oczywiście drewniane, świątynie – katolicki kościół i greckokatolicka cerkiew.

Z Tylicza wyruszamy cudownie ocienioną doliną Muszynki – to najpiękniejszy fragment trasy, z licznymi miejscami idealnymi na piknik nad rzeczką – ruch samochodowy na szosie jest naprawdę znikomy. Warto po drodze zobaczyć mofetę, z którą wiąże się tajemnica przygotowywania jedzenia dla kosmonautów. Po niezbyt długim czasie góry ustępują miejsca rozległej kotlince, a las przechodzi w domy – jesteśmy w Powroźniku, gdzie wśród modrzewi przycupnęła jedna z najstarszych drewnianych cerkwi w Polsce. Stąd wracamy do Krynicy, gdzie warto pokrzepić się wodami mineralnymi, a także zwiedzić ciekawe Muzeum Nikifora i Muzeum Zabawek.

Przez góry i doliny
Druga trasa, którą proponujemy, jest nieco dłuższą pętlą, tym razem pojedziemy przez środek Pasma Jaworzyny. Określamy ją jako średnio trudną, ponieważ jej pokonanie ułatwić może kolej gondolowa na Jaworzynę i krzesełka w Wierchomli – oszczędzimy sobie wtedy żmudnych podjazdów. Wyruszamy z Krynicy i kierujemy się do głębokiej doliny Czarnego Potoku. Tutaj możemy skorzystać z gondoli, by dostać się na szczyt Jaworzyny – z jej wierzchołka rozciąga się jeden z najpiękniejszych widoków w Polsce. Często widać stąd Tatry, a w niektóre dni, przy bardzo dobrej widoczności, także i Bieszczady. Warto więc być wypoczętym, by w pełni docenić jego urok.

Ze szczytu łagodnym grzbietem z lekkimi zjazdami i odjazdami docieramy na Runek, z którego wyruszamy na południe. Wkrótce wyjeżdżamy na rozległe łąki, a nasza trasa przypomina przeprawę przez może traw. Odpocząć możemy w malowniczo położonej bacówce nad Wierchomlą, skąd dalej ruszamy na południe – wygodną drogą w dół aż do Szczawnika. Oglądamy ładną łemkowską cerkiew, kosztujemy wody z mineralnego źródła nieopodal i dalej dolinami kierujemy się do Złockiego.

Można stąd wrócić do Krynicy przez Muszynę, której ozdobą jest obronny kościół i ruiny zamczyska na stromym skalistym wzgórzu oraz niecodzienne ogrody sensoryczne. Jeśli mamy więcej czasu i sił, możemy ze Złockiego pojechać do Muszyny przez Jastrzębik – po drodze czekają na nas jeszcze mofety – naturalne wyziewy dwutlenku węgla ulatniające się z dna potoku i miejscowych łąk.

Zdobyć szczyt
Ostatnia propozycja to prawdziwa górska wyprawa – z długimi podjazdami, stromymi pasażami w dół, dzikimi lasami i niesamowitymi widokami. Nagrodą będzie zdobycie najwyższego w całym paśmie szczytu – Radziejowej. Najlepiej zacząć w Rytrze, gdzie po drugiej stronie Popradu wznoszą się ruiny średniowiecznego zamczyska. Ruszamy w górę doliny Roztoki (to właśnie stąd pochodził słynny Rogaś), którą wkrótce opuszczamy, by wydostać się na pokryty ładnymi łąkami grzbiet. Po długiej i mozolnej wspinaczce osiągamy w końcu schronisko na Przehybie, gdzie najlepiej odpocząć nieco dłużej.

Stąd wyruszamy głównym grzbietem – wśród rozległych lasów i wiatrołomów osiągamy szeroką przełęcz, nad którą widać już szczyt Radziejowej z wysoką wieżą widokową – najlepiej zostawić tu rowery i zdobyć go na piechotę – południowe stoki, którymi ze szczytu biegnie szlak pieszy, są zbyt strome dla rowerzystów! Z przełęczy ruszamy łagodnym trawersem i po krótkim podjeździe osiągamy wierzchołek Rogacza. Teraz wyjeżdżamy na rozległe łąki Obidzy z najpiękniejszym w całym paśmie widokiem na Tatry i maleńkie Pieniny u ich stóp. Stąd już szosą przez Suchą Dolinę zjeżdżamy do Kosarzysk i dalej do Piwnicznej.

Starostwo Powiatowe w Nowym Sączu
ul. Jagiellońska 33, 33-300 Nowy Sącz
tel. 18 41 41 600, fax 18 41 41 700
e-mail: ko@ starostwo.nowy-sacz.pl
www.starostwo.nowy-sacz.pl

Tekst publikowany na łamach magazynu “Świat Podróże Kultura” w numerze maj 2014 na str. 30-35.