W rodzie Bachów było wielu muzyków. W XVIII w. Bachowie zajmowali najważniejsze stanowiska muzyczne w środkowych Niemczech. Zawód muzyka tak bardzo zrósł się z ich nazwiskiem, że jeszcze przez wiele lat po śmierci ostatniego potomka rodu, w Erfurcie „Bachami” nazywano wszystkich muzyków miejskich.
Śladami Karola Filipa Emanuela Bacha
W 2014 r. mija 300. rocznica urodzin Karola Filipa Emanuela Bacha, kompozytora i mistrza klawesynu – jednego z pięciu synów wielkiego Jana Sebastiana. W obchody najbardziej zaangażowały się Hamburg, Berlin, Poczdam, Frankfurt nad Odrą, Lipsk i Weimar. Na przybyszów czekają w tym roku, oprócz stałych miejskich atrakcji, wydarzenia jubileuszowe.
Tu debiutowali Beatlesi
Hanzeatycki Hamburg wyróżnia się spośród innych miast niemieckich. Nie ma tu pałaców, bo nie było tutaj królów. Po II wojnie światowej znalazł się w brytyjskiej strefie, co zbliżyło go i trochę upodobniło do miast w Wielkiej Brytanii. W klubach muzycznych na Große Freiheit grali Beatlesi tuż po zawiązaniu się zespołu. Ich występy w Star-Club zostały nagrane, a później je zremasterowano i wydano na płycie „Live! at the Star-Club in Hamburg, Germany; 1962”.
Karol Filip Emanuel Bach zajmował w Hamburgu stanowisko dyrektora muzycznego pięciu głównych kościołów tego miasta. Spędził tu ostatnie 20 lat życia. Został pochowany w krypcie kościoła św. Michała. Nie jest to typowa krypta. Pierwsze wrażenie może być nawet mylące. Pośrodku prawie pustej, nisko sklepionej sali z filarami stoi długi stół, a wokół niego krzesła. Odbywają się tu spotkania i koncerty. Na 3, 4 i 5 października br. zaplanowano seminarium poświęcone twórczości Karola Filipa Emanuela Bacha i koncerty jego muzyki. Miejsce pochówku kompozytora wskazuje wygrodzona w posadzce płyta.
Sala najlepsza na świecie
Muzyki Karola Filipa Emanuela Bacha można w tym roku posłuchać w kilku kościołach hamburskich oraz w Muzeum Sztuki i Rzemiosła, w którym do końca roku będzie czynna wystawa klawesynów, klawikordów i innych instrumentów z epoki Bachów. Towarzyszą jej projekcje filmowe – muzycy w rokokowych perukach i „odlotowych” makijażach wykonują utwory Karola Filipa na tych samych instrumentach, które znajdują się na ekspozycji. Można też zamówić zwiedzanie z udziałem klawesynistów, którzy grają na żywo, przechodząc od jednego klawesynu do drugiego. Instrumenty cieszą nie tylko uszy, ale również oczy. Wiele z nich jest ozdobionych obrazami, rzeźbami, intarsjami, inkrustacjami masą perłową i kością słoniową. W obchody bachowskiego jubileuszu włączyły się opera i filharmonia. Tuż nad brzegiem Łaby powstaje nowy gmach filharmonii – Elbphilharmonie (Łaba w języku niemieckim nosi nazwę Elbe). Oprócz dwóch sal koncertowych będzie tu muzeum, hotel i kilkupoziomowy garaż. Publiczność w dużej sali, która ma mieć najlepszą na świecie akustykę, zasiądzie dookoła estrady aż na czterech kondygnacjach. W specjalnym pawilonie można zobaczyć na makiecie i wizualizacjach, jak to wszystko będzie wyglądało i funkcjonowało. Otwarcie zaplanowano na wiosnę 2017 r., ale pod budynkiem już teraz odbywają się koncerty open air.
Muzyka w zabytkach
Karol Filip Emanuel Bach był przez 30 lat nadwornym klawesynistą króla Prus Fryderyka II, który całkiem dobrze grał na flecie. We wspaniałej letniej rezydencji władcy – wpisanym na listę UNESCO pałacu Sanssouci w Poczdamie – jest nieduża sala, w której kompozytor i król popołudniami wspólnie muzykowali. W berlińskiej Starej Galerii Narodowej znajduje się obraz Adolfa von Menzla „Koncert fletowy w Sanssouci” przedstawiający Fryderyka II grającego na flecie i Karola Filipa Emanuela Bacha akompaniującego mu na klawesynie. Jego kopię można zobaczyć w opisywanej sali, czyli w tej samej, która jest na obrazie.
Na liście UNESCO jest cały kompleks Sanssouci, obejmujący ogromny ogród i stojące na jego terenie budowle. W Nowym Pałacu (Neues Palais), który służył gościom króla, znajduje się teatr – bardzo podobny do Teatru Stanisławowskiego w Łazienkach Królewskich w Warszawie.
Po władcach pruskich i książętach brandenburskich pozostało w Poczdamie 17 pałaców. W ich stylowych wnętrzach, sprzyjających dobremu odbiorowi muzyki, odbywa się na początku lata festiwal Musikfestspiele Potsdam Sanssouci. W 2014 r. potrwa on od 13 do 29 czerwca.
Latający Holender
Na liście UNESCO znajduje się również kolonia Alexandrowka, nazwana tak na cześć cara Aleksandra I. Jest to osiedle drewnianych domów w stylu rosyjskim, zbudowane na polecenie Fryderyka Wilhelma III dla ostatnich dwunastu rosyjskich śpiewaków z dawnego ponad 60-osobowego chóru żołnierzy rosyjskich, który funkcjonował na pruskim dworze. Historię zespołu i osiedla ukazuje ekspozycja w domu oznaczonym numerem drugim.
Przyjemnie jest się zapuścić w dzielnicę holenderską, będącą kontrapunktem wobec królewskich pałaców. Ponad sto domów do złudzenia przypomina architekturę niderlandzką. Zostały one zbudowane dla holenderskich rzemieślników, którzy mieli pracować w kompleksie pałacowym Sanssouci. Sprawy jednak tak się potoczyły, że Holendrzy nie przybyli, a do domów wprowadzili się poczdamczycy. Dziś na parterach znajdują się sklepy z rękodziełem, antykwariaty z książkami i starymi zegarami, przytulne kawiarnie i restauracje. Restauratorzy kuszą nazwami. W menu lokalu przy Benkertstraße 5 figuruje na przykład zupa rybna „Latający Holender”.
Dwa brzegi
We Frankfurcie nad Odrą Karol Filip Emanuel Bach studiował prawo na nieistniejącym już uniwersytecie Alma Mater Viadrina (prekursorze dzisiejszego Europejskiego Uniwersytetu Viadrina). Frankfurtczycy kultywują pamięć o swoim znanym studencie. Sala koncertowa „Carl Philipp Emanuel Bach Konzerthalle” znajduje się w zaadaptowanym, dawnym kościele Franciszkanów stojącym nad brzegiem Odry. Dobudowano do niego współczesny pawilon, przed którym postawiono bardzo udane popiersie kompozytora.
W mieście działa Towarzystwo Muzyczne Karola Filipa Emanuela Bacha, które w 2014 r. zaprasza na otwarte wykłady i wystawy, w tym na stałą ekspozycję oryginalnych klawesynów z czasów kompozytora i liczne koncerty. Będą to wydarzenia odbywające się najbliżej Polski. Wystarczy przespacerować się po moście na drugi brzeg Odry.
Tekst publikowany na łamach magazynu “Świat Podróże Kultura” w numerze czerwiec 2014 na str. 28-33.
