Miasto nazywane „klejnotem Kuby” obchodzi w 2014 roku 500-lecie istnienia.

Założył je bowiem w 1514 r. Diego Velazquez de Cuéllar. Miało być bazą Cortésa, wybierającego się na podbój ziem dzisiejszego Meksyku i nazywało się początkowo La Villa de la Santísima Trinidad, czyli Wioska Najświętszej Trójcy. Rozrastając się, z czasem odsunęło się od wybrzeża, by uchronić mieszkańców przed niespodziewanymi atakami piratów. Miasto wpisane jest na listę UNESCO, bo zachowało oryginalną architekturę i niepowtarzalny klimat, w którym splatają się tradycje hiszpańskie z obyczajami miejscowej ludności. Barwne tłumy przepływają brukowanymi uliczkami, do których przytulone są domy kryte dachami z czerwoną papą. Pysznią się fasady dawnych rezydencji, a od ich ścian odbija echem stukot końskich kopyt. Od czasu do czasu suną duże, jaskrawo kolorowe samochody, a przez gwar ulicy przebijają się odgłosy klaksonów i rowerowych dzwonków. Najsłynniejsza fiesta  –  Semana Santa – jest odpowiednikiem naszych świąt Bożego Narodzenia. To czas barwnych procesji i kolęd. Dzieci przebrane za Maryję i Józefa objeżdżają ulice na osiołkach, odtwarzając biblijne sceny. Dużą popularnością cieszy się też miejscowy karnawał. Kalendarz imprez w jubileuszowym roku jest jeszcze bogatszy, a poważną rolę odgrywają w nim imprezy muzyczne. Muzyka bowiem jest integralnym elementem kubańskiej kultury, a od czasu filmu „Buena Vista Social Club” przybysze właśnie taką Kubę  –  muzyczną i muzykalną  –  pragną oglądać najbardziej.

Informacje o mieście (po hiszpańsku): www.guije.com