Niewiarygodnie czyste plaże o długości niemal 2 tys. km przyciągają  turystów do tego egzotycznego kraju na Karaibach, położonego na wyspie odkrytej przez Krzysztofa Kolumba.

Urzekają ich góry jak z obrazka, bujna roślinność i oryginalna fauna, malownicze pamiątki kolonialnej przeszłości oraz ogromna serdeczność gospodarzy, dla których turystyka jest dziś najważniejszą gałęzią gospodarki.

Plaża, dzika plaża, morze dookoła…
Gdy niemal pół wieku temu śpiewał tak Stan Borys, nikomu w Polsce nie śniło się nawet o urlopie na egzotycznych Karaibach. A właśnie tam, na plażach Dominikany, można dziś spełnić marzenia ukryte w słowach starego przeboju, zanurzając się w czystej szmaragdowej wodzie, stąpając po bielutkim piasku czy przysiadając w cieniu kokosowych palm, których korony tworzą niemal nad samym morzem żywy, zielony baldachim. To nie poetycka fikcja,  tylko rzeczywistość – oddany prostymi słowami pejzaż wybrzeża. Choćby na Punta Cana, najdalej na wschód wysuniętym przylądku Dominikany,  łatwo dla nas dostępnym, ponieważ koło miasteczka o tej samej nazwie znajduje się lotnisko, na które przylatują samoloty wprost z Europy.

Na gości czeka na miejscu 100 km plaż, a wśród nich Bavaro, uznawana powszechnie za jedną z najpiękniejszych na Karaibach. Przy wszystkich rozmieszczone są luksusowe hotele w bardzo przystępnych cenach, a standard all inclusive, który oferują, przez wielu klientów oceniany jest jako najlepszy na świecie. Przy hotelach nierzadko położone są zaaranżowane z rozmachem pola golfowe.

Przybrzeżne wody, płytkie i spokojne, zachęcają do kąpieli bezpiecznej nawet dla najmłodszych. Popularnym celem wypraw łodziami jest w tym rejonie wyspa Saona. Sławą cieszy się osobliwość przyrodnicza, jaką jest Piscina Natural, nazywana największą wanną Karaibów. Na białym piasku tej malowniczej zatoki ścielą się czerwone rozgwiazdy, a woda ma niepowtarzalną lazurową barwę. Głębiny kuszą nurków, a kto woli trzymać się stałego lądu, może iść na Sueño del Caribe – kolejną słynną karaibską plażę. Warto zajrzeć do Altos de Chavon, osady z domami zbudowanymi z koralowca, wzorowanymi na włoskiej architekturze z XVI w., albo powłóczyć się po wiosce rybackiej Mano Juan, gdzie zobaczyć można farmę wylęgu żółwi morskich.

Piraci z Karaibów i alpejskie klimaty
Jednym z hitów Dominikany są wyprawy morskie, podczas których można obserwować i podsłuchiwać humbaki, należące do największych morskich ssaków na naszej planecie. Takie wyprawy mają jednak sezonowy charakter, związany z rytmem wędrówek humbaków. Na przybrzeżnych wodach są one obecne od stycznia do marca.

Wielkim atutem Dominikany jest ogromna różnorodność przyrody i krajobrazu, więc atrakcyjne cele wszelkich wypraw można wybierać przez cały rok. Z piaszczystymi plażami kontrastują na wybrzeżu odcinki klifowe. Kryją małe, zaciszne zatoki, takie jak ta, nad którą leży wioska Boca de Yuma, wyrosła z autentycznej bazy karaibskich piratów. Proceder, który inspirował XIX-wieczne powieści Roberta Louisa Stevensona czy współczesną filmową sagę „Piraci z Karaibów” z wielką kreacją Johnny’ego Deppa jako Jacka Sparrowa, kwitł w tym rejonie w XVII i XVIII w.

Ze szczególnymi doznaniami wiąże się rejs łodzią w górę Yumy. Niezwykłą scenerię tworzą skaliste brzegi porośnięte tropikalną roślinnością. Uwijają się wśród niej barwne ptaki i zamieszkujące te okolice jaszczurki – iguany. Podczas rejsów kanałami Parku Narodowego Los Haitises łódź będzie przemykać przez mangrowce z charakterystycznymi wystającymi ponad wodę korzeniami. I tam nie brakuje ptaków – pelikanów, ibisów, fregat i niezliczonych gatunków kolorowych papug. Dominikana to jednak nie tylko morskie wybrzeże i przecinające tropikalną puszczę rzeki czy kanały. To także świat niezbyt trudno dostępnych gór z najwyższym szczytem kraju, osiągającym wysokość 3175 m n.p.m. Pico Duarte. Ozdobą górskiego pejzażu jest najwyższy w kraju wodospad – El Limon. Nie brakuje też podziemnego świata z takimi krajobrazowymi perłami, jak jaskinia Berna, Arena Grotte czy Linea, w których zachowały się rysunki i rzeźby Indian z plemienia Taino.

Santo Domingo wspomnień czar
Stolica Dominikany – Santo Domingo – jest pierwszym miastem w Ameryce założonym przez Europejczyków, konkretnie przez Bartolomeo Kolumba – brata wielkiego odkrywcy. Rozwinęło się pod rządami Don Diego Kolumba, syna słynnego żeglarza. Na przełomie XV i XVI w. miasto stało się przyczółkiem europejskiej kultury i bazą podboju dokonanego przez hiszpańskich konkwistadorów. Do dziś do atrakcji należy kolonialna dzielnica, której układ i budowle pamiętają czasy odkrycia Ameryki. Potężna budowla w kształcie krzyża – Faro a Colon – pełni funkcję mauzoleum i kryje grób Krzysztofa Kolumba. Zachowana jest także Casa Real – dawna siedziba gubernatorów Santo Domingo, a wokół niczym sieć rozciągają się malownicze uliczki kolonialnej starówki. Dzięki swemu zabytkowemu charakterowi dzielnica kolonialna Santo Domingo w 1990 r.  została wpisana na listę kulturalnego dziedzictwa ludzkości UNESCO.

Santo Domingo inspiruje także artystów. Ba, jeden ze słynnych współczesnych piosenkarzy Enrique Iglesias właśnie z zakątków Santo Domingo uczynił tło swojego teledysku zatytułowanego „Bailando” (tańczymy). Kolejne sceny przenoszą widza z głównej alei Duarte na nadmorską promenadę Malecón niedaleko plaży Guibia. Gorącym rytmem hiszpański artysta promuje płytę „Sex and Love”. Wspaniałości zabytków kultury dorównuje w Santo Domingo przyroda. Jej wizytówką są usytuowane niemal w centrum miasta jaskinie Tres Ojos. Kryją trzy podziemne jeziora. Spektakularną scenerię wykorzystano w ujęciach filmu „Park Jurajski”.

Jeśli zaplanujemy urlop na Dominikanie, to ani odległość, ani bariera języka nie będą stanowić przeszkody, bo wśród działających oficjalnie na terenie Republiki Dominikany touroperatorów jest polskojęzyczna firma Villapolonia Tours. Oferuje pobyty w cztero- i pięciogwiazdkowych hotelach all inclusive z przelotem oraz szeroką gamą fakultatywnych wycieczek, rekreacyjnych i sportowych zajęć, a także organizację ceremonii ślubnych, imprez typu incentive i sesji fotograficznych (www.villapolonia.pl).

Tekst publikowany na łamach magazynu “Świat Podróże Kultura” w numerze czerwiec-lipiec 2014 na str. 66-71.