Jest tu prawie wszystko, czego szukają turyści spragnieni atrakcyjnego wypoczynku: góry ze szczytami przewyższającymi 2000 m, jeziora ze słynnym Chiemsee, z którego w 2001 r. wyłowiono tajemniczy kociołek z 18-karatowego złota, wiekowe, bujne lasy, a także klimatyczne średniowieczne miasta z urozmaiconą ofertą kulturalną.

Magnesem przyciągającym turystów jest też samo Monachium – stolica Bawarii – trzecie pod względem wielkości miasto w Niemczech, uchodzące za najprzytulniejszą i najbezpieczniejszą milionową metropolię.

Monachium – nie tylko piwo
Oktoberfest to dla wielu pierwsze skojarzenie z Monachium. Na tę popularność zapracowała ponaddwustuletnia tradycja. Od 1810 r. na przełomie września i października w stolicy Bawarii piwo leje się do litrowych kufli strumieniami. Podziw budzą kelnerki w bawarskich strojach, które potrafią nieść naraz po dziesięć kufli. Do piwa serwuje się tradycyjne dania, takie jak: golonka z knedlami z bułki, parzona biała kiełbasa ze słodką musztardą i preclem, a także nieznany przybyszom z zewnątrz regionalny rarytas – pieczeń wątrobowa.

Nie trzeba jednak czekać na Oktoberfest, żeby raczyć się dobrym piwem w klimatycznej scenerii. Zawsze można pójść do dawnego dworskiego browaru Hofbräuhaus, zaliczanego dziś do najsłynniejszych pubów na świecie. To kwintesencja bawarskiej kultury piwnej.

Niepowtarzalny nastrój miasta tworzą zabytkowe budowle i wszechobecni studenci. Działają tu dwa uniwersytety, a także Akademia Sztuk Pięknych, Wyższa Szkoła Muzyki i Teatru, Wyższa Szkoła Filmu i Telewizji i inne wyższe uczelnie. Młodzi, inteligentni ludzie prowadzący żywe rozmowy w kawiarniach, w metrze czy na ulicach tworzą niepowtarzalną atmosferę.

Do architektonicznych symboli Monachium pretendują kościoły NMP i św. Kajetana przyciągające wzrok wysokimi wieżami i kopułami oraz otoczony pięknym parkiem pałac Nymphenburg, który był letnią rezydencją Wittelsbachów, jednej z najstarszych dynastii niemieckich. Dziś mieści się tu muzeum.

Bywalcy muzeów mogą wybierać aż z ponad sześćdziesięciu. Są wśród nich trzy pinakoteki, największe na świecie muzeum techniki (Deutsches Museum) oraz muzea, których nigdzie indziej nie spotkamy – Piwa i Oktoberfestu oraz BMW (chodzi oczywiście o Bayerische Motoren Werke).

W mieście jest ponad czterdzieści teatrów z Narodową Operą Bawarską na czele, stawianą w jednym rzędzie z La Scalą i Operą Wiedeńską. Każdego lata, począwszy od 1875 r., organizuje ona wielki festiwal operowy – znany w Niemczech i na świecie jako Münchner Opernfestspiele. Na początku ubiegłego wieku otrzymał on własną scenę – secesyjny Prinzregententheater. Już Tomasz Mann (1875–1955), zachwalając uroki Monachium, napisał: „Tu żyje się dla przyjemnych celów”. W 2013 r. świat muzyczny obchodził dwusetną rocznicę urodzin Ryszarda Wagnera – najsławniejszego po Beethovenie kompozytora niemieckiego. Wagner pozostawił ślady w trzech bawarskich miastach. W Monachium odbyło się najwięcej prapremier jego oper, bo aż pięć z czternastu, które skomponował. W Operze Bawarskiej pamięta się o Wagnerze. Jego podobizna, obok popiersi Mozarta i Richarda Straussa, zdobi hall odbudowanego w 1963 r. imponującego gmachu.

Norymberga – rozśpiewane miasto
Norymberga jest jedynym miastem, któremu Wagner poświęcił operę. Hans Sachs, główny bohater „Śpiewaków norymberskich”, był postacią autentyczną – rodowitym mieszkańcem Norymbergi i wybitnym meistersingerem, czyli poetą, śpiewakiem i kompozytorem w jednej osobie. Tworzenie tekstu i melodii, a także samo śpiewanie było podporządkowane ścisłym regułom. Sędziowie turniejów śpiewaczych, które odbywały się w średniowiecznej Norymberdze, surowo oceniali odstępstwa od przyjętych zasad. Wagner, pisząc libretto, korzystał z „Kronik norymberskich” z 1697 r., z których oprócz tych zasad zaczerpnął także ówczesne słownictwo muzyczne i nazwiska dla bohaterów opery. Rękopis dzieła podarował swojemu przyjacielowi i protektorowi – królowi Bawarii Ludwikowi II. Dziś bezcenny dla norymberczyków manuskrypt znajduje się w Germańskim Muzeum Narodowym w Norymberdze.

Pomnik Hansa Sachsa w Norymberdze, wystawiony w 1974 r. na placu, który otrzymał jego imię, obudził zainteresowanie staroniemiecką tradycją śpiewaczą. Co roku pod koniec lipca na staromiejskim rynku odbywa się festiwal Bardentreffen, kultywujący tradycje meistersingerów w Norymberdze. Jest on organizowany od czterechsetnej rocznicy śmierci Hansa Sachsa, przypadającej w 1976 r.

Bayreuth – tak, jak lubił Ryszard Wagner
Najważniejszym miastem związanym z Wagnerem jest Bayreuth. Od 1876 r. odbywa się tu festiwal, podczas którego grane są wyłącznie jego opery z tetralogią „Pierścień Nibelunga” na czele. Są one wystawiane w specjalnie wzniesionym na Zielonym Wzgórzu teatrze festiwalowym, w dużej mierze zaprojektowanym przez samego kompozytora. Impreza trwa od 25 lipca do 28 sierpnia. Na inaugurację przybywają najważniejsze osoby w państwie. A o bilety, których ceny osiągają 1500 euro na jedno przedstawienie, trzeba się starać z dużym wyprzedzeniem.

Festiwalem od początku kieruje rodzina Wagnerów. Obecnie dyrektorkami są prawnuczki kompozytora: Eva Wagner-Pasquier, menedżer, i Katharina Wagner, reżyser operowy. Urodziwa trzydziestoparoletnia Katharina stała się również twarzą festiwalu.

Ulicą noszącą imię kompozytora dochodzi się do willi Wahnfried, w której mieszkał on z żoną i dziećmi. Jego grób znajduje się w otaczającym willę ogrodzie. Zgodnie z wolą kompozytora na nagrobnej płycie nie ma żadnego napisu. Są one natomiast na znajdujących się obok niewielkich grobach jego ukochanych psów. Obecnie w sąsiedztwie willi powstaje centrum muzyczne, w którym znajdzie się nowe muzeum Wagnera. W starym gmachu opery, we wpisanej w 2012 r. na listę UNESCO barokowej Margravial Opera House, prowadzone są teraz prace renowacyjne. Wszystko ma być gotowe w 2017 r.

Wizyta w Bayreuth nie byłaby pełna bez kolacji wagnerowskiej. W restauracji Eule na Starym Mieście nazwy potraw nawiązują do Wagnera i jego twórczości. Zupa Nibelungów to rosół z kołdunami serwowany w podgrzewanym na ogniu kociołku, a pod intrygującą nazwą „Tak, jak lubił Richard Wagner” kryją się białe kiełbaski gotowane z cebulą i marchewką. Restauratorzy w Bayreuth starają się, by doznania smakowe dorównywały słuchowym.

Tekst publikowany na łamach magazynu “Świat Podróże Kultura” w numerze wrzesień-październik 2014 na str. 80-85.