Słupsk? Co tam można w ogóle zobaczyć?
Kiedy wiatr od północy przynosi zapach morza, kiedy w spokojnym nurcie Słupi odbija się szachulcowa bryła spichlerza, gdy w letni dzień można poczuć, jak płynie czas odmierzany kwiatowym zegarem, kiedy za gotyckimi murami powoli zachodzi słońce, a z miejscowych knajpek dochodzą aromaty potraw, których nie skosztujesz nigdzie indziej, wtedy przychodzi do głowy to krótkie zdanie, że można tu zobaczyć więcej, niż się myślało. Bo Słupsk jest trochę podobny do portretów Witkacego – nie da się o nim powiedzieć, że to kanon piękna, ale trudno oderwać oczy, i w głębi duszy, każdy chciałby taki mieć…
Siedziba Gryfitów
Można śmiało powiedzieć, że między Trójmiastem a Szczecinem nie znajdziemy równie ciekawego i intrygującego miasta jak Słupsk. Bogata historia miasta sięga czasów narodzin państwa polskiego. Jego gospodarczy rozwój nastąpił w XIV-XVI w., kiedy Słupsk został siedzibą rodu Gryfitów i odgrywał rolę stolicy księstwa. W tym czasie należał też do Hanzy i był jednym z pierwszych ośrodków reformacji na Pomorzu Zachodnim. Bardzo intensywnie rozwinęło się wtedy browarnictwo, bursztyniarstwo i handel, w tym morski, dzięki pobliskiemu portowi w Ustce. W drugiej połowie XIX w. nastąpił rozwój przemysłu meblarskiego, materiałów budowlanych i przetwórstwa rolno-spożywczego.
Neogotycki ratusz
W centrum Słupska na skraju wielkiego placu stoi piękny ceglany ratusz z 56-metrową wieżą, która służy turystom za punkt widokowy. W zbudowanym na początku XX w. neogotyckim stylu ratuszu zachowało się wiele elementów z autentycznego wystroju wnętrza. Najpiękniejszy jest pokój prezydenta, który należy do rzadkości w Europie, ponieważ ma 12 ścian. Są tu oryginalne meble i rzeźbione boazerie, które cudem przetrwały wojenną zawieruchę. Prawdziwą osobliwością jest stuletnia papierowa tapeta, która imituje kurdyban.
Stare Miasto
Przez gotycką Nową Bramę, jedną z dwóch zachowanych z dawnych obwarowań, wchodzimy na teren Starego Miasta. Los obszedł się z nim wyjątkową okrutnie na sam koniec II wojny światowej. Po zajęciu miasta przez Armię Czerwoną całe kwartały dawnej zabudowy zostały podpalone i całkowicie zniszczone. Całe Stare Miasto odeszło w niebyt. Wzdłuż jednej z najpiękniejszych ulic „małego Paryża” – Nowobramskiej – pobudowano mieszkalne „klocki” i wydawało się, że miejsce to bezpowrotnie utraciło swój urok. A jednak, dzięki usilnym zabiegom ostatnich lat, odzyskało przynajmniej część dawnego blasku. Stylizowane ławeczki, latarnie i zadbana zieleń sprawiły, że ta pozbawiona wyrazu, szara ulica zyskała niezwykły klimat i jest jednym z najchętniej odwiedzanych miejsc w Słupsku.
Ważnym elementem tego niepowtarzalnego klimatu jest pięknie odnowiony zabytkowy tramwaj ustawiony tuż za Nową Bramą. Opatrzono go wizerunkami starego Słupska, a wewnątrz uruchomiono maleńką kawiarenkę oraz punkt informacji turystycznej. Tramwaje jeździły po Słupsku od 1910 do 1959 r., a jedna z linii przebiegała właśnie pod Nową Bramą.
Baszta Czarownic
Brukowanymi ulicami Starego Miasta, mijając ogromny ceglany korpus gotyckiego Kościoła Mariackiego, a potem Stary Rynek z kilkoma ładnymi kamienicami, dochodzimy do Słupi i ciągnącego się wzdłuż niej parkowego pasa zieleni. Idąc dalej wzdłuż murów miejskich, które mają do ośmiu metrów wysokości, mijamy gotycką Basztę Czarownic. W XVII w. basztę przebudowano na więzienie i przetrzymywano tu kobiety posądzone o czary. Ostatnią z ofiar uznaną za „czarownicę” była słupszczanka Trina Papisten, spalona w 1701 r.
Największa na świecie kolekcja prac Witkacego
W końcu dochodzimy do najpiękniejszego zakątka miasta – zespołu zamkowego. Zamek, który był rezydencją książąt pomorskich z dynastii Gryfitów, wzniesiono w 1507 roku. Dziś swoją siedzibę ma tu Muzeum Pomorza Środkowego, które może poszczycić się największą na świecie kolekcją prac Witkacego, choć sam twórca nigdy nie był w Słupsku. Na wystawie eksponowane są prace wykonane w ramach Firmy Portretowej „S.I. Witkiewicz”, kilka obrazów olejnych, kilka rysunków – w sumie 253 prace. Historia kolekcji sięga roku 1965, kiedy muzeum zakupiło 110 pastelowych prac od mieszkającego wówczas w Lęborku Michała Białynickiego-Biruli, syna Teodora – zakopiańskiego lekarza i bliskiego przyjaciela Witkacego.
Wokół zamku
Obok zamku uwagę przyciąga malowniczy Spichlerz Richtera z 1780 r., który pierwotnie zlokalizowany był u zbiegu ulic Kopernika i Wolności. Dziś, skrupulatnie odnowiony i przeniesiony na nowe miejsce, jest przyjemną herbaciarnią. Jego szachulcowa konstrukcja, odbijająca się w wodzie, tworzy jeden z najbardziej malowniczych i romantycznych widoków w mieście. Do zespołu zamkowego należą także Młyn Zamkowy, jeden z najstarszych czynnych obiektów przemysłowych w Polsce, Brama Rybacka oraz kościół św. Jacka. Od zamku do ratusza można wrócić Słupskimi Plantami – jednymi z najstarszych w Polsce. Koniecznie trzeba jeszcze wysłać pocztówkę – ze Słupska właśnie pochodził bowiem Heinrich von Stephan, który kartki pocztowe wynalazł.
Koniec wycieczki, a przecież pozostało jeszcze tyle pięknych miejsc do zobaczenia i tyle historii do opowiedzenia. O najstarszej w Polsce pizzerii, o słupskich mostach, o jedynym w Polsce Święcie Ryby i miejscowych smakołykach, których spróbować można w Słupskiej Spiżarni Regionalnej. I o całym mnóstwie innych miejsc, których w Słupsku i jego okolicach jest naprawdę mnóstwo. Więcej, niż myślicie.
Informacja turystyczna:
Słupsk, ul. Starzyńskiego 1, tel. 59 842 43 26
Muzeum Pomorza Środkowego:
Słupsk, ul. Dominikańska 5/9,
tel. 59 842 65 18, 59 842 40 81
www.muzeum.slupsk.pl
Wirtualny spacer po Słupsku:
panoramy.slupsk.eu
Tekst publikowany na łamach magazynu “Świat Podróże Kultura” w numerze maj-czerwiec 2013 na str. 64-67.
