Singapur, Tokio i Hongkong należą dziś do głównych centrów światowego biznesu i finansów. Tkwią głęboko w tradycji Dalekiego Wschodu, lecz ich współczesne oblicze kształtuje znacznie młodsza, ale dynamiczna i ekspansywna kultura euro-amerykańska.
2. Singapur
Niegdyś perła w koronie brytyjskich kolonii jest od lat 60. XX w. niezależnym miastem-państwem. Zajmuje dużą wyspę odciętą od Półwyspu Malajskiego przesmykiem zaledwie dwukilometrowej szerokości oraz 54 wysepki. Dwa wieki temu Kompania Wschodnioindyjska wydzierżawiła, a następnie zakupiła teren dzisiejszego Singapuru.
Założona przez Brytyjczyków faktoria handlowa rozwinęła się niewiarygodnie szybko w metropolię zamieszkaną współcześnie przez blisko 5,5 mln ludzi. Choć są tam dzielnice chińskie, hinduskie i arabskie z akcentami, jakie im stereotypowo przypisujemy, a centrum nosi wciąż piętno czasów kolonialnych, niebo nad Singapurem rysują wieżowce wznoszone według awangardowych projektów. Mają w nich siedziby instytucje bankowe, których wielkość i obroty uczyniły z miasta czwarte po Londynie, Nowym Jorku i Tokio centrum finansowe świata. Wciąż kwitnie handel. Ilością przeładowywanych w miejscowym porcie kontenerów Singapur ustępuje jedynie Szanghajowi. Dzięki gospodarczemu prosperity i centralnemu zarządzaniu systemami społecznymi mieszkańcy żyją na wyjątkowo wysokim poziomie. Porządek i bezpieczeństwo gwarantuje przy tym surowe, rygorystycznie egzekwowane prawo.
Nieustanny rozwój miasta zepchnął przyrodę na dalszy plan. Pozostałości dawnych wilgotnych lasów równikowych zamieniono więc w rezerwaty. Z wyjątkową dbałością utrzymuje się ogrody botaniczne, miejskie parki, motylarnię, krokodylarnię czy oceanarium, które są efektownie zaaranżowanymi ostojami egzotycznej fauny i flory. Do dawnego świata natury i baśni należy mityczny merlion, czyli lew z ciałem pokrytym rybią łuską – godło Singapuru.
Tekst publikowany na łamach magazynu “Świat Podróże Kultura” w numerze zima 2013, na str. 8-9.
