Podczas gdy Polacy na Wigilię jedzą karpia, Chorwaci spożywają dorsza. Co kraj, to obyczaj. Często jednak różnice w świętowaniu widać już pomiędzy regionami.
Tym razem postanowiliśmy pokazać obchody świąteczne, zaglądając do poszczególnych regionów. Niekiedy wybieraliśmy jeden, jak w przypadku Włoch, Friuli-Wenecję Julijską, bo jest ona Polakom mniej znana. Czasem, co widać na przykładzie Kanady, zestawialiśmy ze sobą obyczaje kilku prowincji. Tak, aby było ciekawie. Na końcu zaś zdecydowaliśmy się na dwa kraje bardzo od nas odległe kulturowo i geograficznie – Meksyk oraz Chiny, gdzie, niezależnie od ich zakątka, tradycja jest wszędzie podobna.
Szopka z ekspresją
Mieszkańcy austriackiego Tyrolu słyną ze smykałki do rzemiosła. Stąd nie należy dziwić się wielowiekowej tradycji strugania szopek z drewna. Przy czym tutejsze sceny narodzenia Chrystusa nie ograniczają się do stajenki. To jakby kadr albo wręcz kilka kadrów z filmu o Bożym Narodzeniu: każda z postaci zastygła w dramatycznym geście, z pieczołowitością oddane są detale otoczenia: czasami swojskiego, alpejskiego – coraz częściej jednak bliżej nieokreślonej destynacji orientalnej. Tyrolczycy uwielbiają również jarmarki świąteczne. W samej stolicy regionu, Innsbrucku, działają aż cztery, a najważniejszy, na Starówce przez całe sześć tygodni! Charakterystyczny dla Tyrolu jest towarzyszący Mikołajowi mężczyzna w skórze – Klaubauf. Podczas gdy ten pierwszy rozdaje słodkości i zabawki grzecznym dzieciom, ten drugi zabiera ze sobą nieposłuszne.
Tiroler zelten – Tyrolskie ciasto z kandyzowanymi owocami
- Składniki: 1 kg mąki żytniej, 1 kg mąki pszennej, 8 dag drożdży, 2 łyżki soli,1 łyżka cukru, 2 łyżki przypraw do chleba (wedle uznania: kminek, czarnuszka, mak), 1,5 litra letniej wody, 1,5 kg suszonych gruszek, 1,5 kg fig, 1 kg rodzynek, 0,5 kg orzechów włoskich, 20 dag kandyzowanej skórki pomarańczowej, 20 dag kandyzowanej skórki cytrynowej, 0,5 litra rumu, 3 łyżki mieszanki przypraw (wedle uznania, np.: cynamon, imbir, kardamon, goździki, gałka muszkatołowa).
- Przygotowanie: drobno pokrojone suszone owoce oraz skórkę pomarańczową i cytrynową namoczyć w rumie razem z mieszanką przypraw oraz cukrem – zostawić na noc. Następnego dnia mąkę żytnią i pszenną zalać ciepłą wodą i zagnieść ciasto. Dodać suszone owoce i odstawić na pół godziny. Uformować chlebki i ponownie odstawić na godzinę. Tak przygotowane chlebki można polukrować. Piec 90 minut w temperaturze od 180 do 200 stopni (najlepiej nastawić piec na grzanie od góry i od dołu).
Woda święcona na miłość
W położonym najbliżej Polski, bo w północno-wschodnich Włoszech, regionie Friuli-Wenecja Julijska widoczne są wpływy dawnych władców tych ziem, Habsburgów, ale i sąsiedniej Słowenii. Stąd tak bogate tradycje, również bożonarodzeniowe. Na przykład wieczorem 5 grudnia dzieci z rejonu Karnia odwiedza św. Mikołaj z białą brodą i wąsami, w otoczeniu aniołów, i rozdaje suszone owoce maluszkom oraz tym starszym, które się dobrze sprawowały. Jednak gdy tylko zajdzie słońce, zastępuje go stado diabłów Krampus, które wylegają na poszukiwanie psotników i łobuzów. Innym zwyczajem jest „Nadalin” – zapalenie po wigilijnej Mszy św. o Północy, jak Włosi określają swoją Pasterkę, specjalnie wcześniej wybranej do tego celu w ciągu roku jak najgrubszej kłody drewna. Musi to uczynić najmłodszy członek rodziny, zaś zadaniem najstarszego jest czuwanie, aby ogień nie wygasł co najmniej do nadejścia Nowego Roku. Gdy jednak płomień uda się podtrzymać do Trzech Króli – przyniesie to szczęście domownikom. Zanika natomiast tradycja, zgodnie z którą, gdy chłopak po Mszy św. o Północy ofiarował swojej dziewczynie wodę święconą, było to równoznaczne z oświadczynami.
Presnitz – ciasto z Triestu
- Składniki: na farsz – 80 g rodzynek, 120 g orzechów, 40 g migdałów,
40g orzeszków piniowych, 20 g owoców kandyzowanych oraz gotowe ciasto francuskie (można kupić w supermarkecie lub zrobić samemu). - Przygotowanie: rodzynki namoczyć na pół godziny w filiżance ciepłego rumu, odcedzić. Orzechy i migdały obrać ze skórki. Wszystkie składniki pokroić w drobną kostkę. Gotowe ciasto francuskie rozwałkować jak najcieniej i rozciągnąć w formę prostokąta, tak jak na makowiec. Napełnić farszem i zwinąć w rulon, a następnie w ślimaka. Wierzch posmarować roztrzepanym żółtkiem. Piec w nagrzanym do 180oC piekarniku przez 40 minut.
Jak się bawią Eskimosi?
W niektórych prowincjach Kanady Eskimosi obchodzą hucznie Sinck Tuck, zimowy festiwal połączony z tańcami. W Nowej Szkocji zamaskowani mimowie odwiedzają domy, oferując cukierki i inne drobiazgi. Towarzyszy im hałas potrząsanych dzwonków. Gdy gospodarz rozpozna przebierańca – wtedy dzwonki milkną, ale kiedy się pomyli – wtedy ich dźwięk staje się donośniejszy. W tej samej prowincji istnieje też zwyczaj intonowania kolęd w poranek wigilijny.
W Quebeku główną rolę w obchodach grają szopki, a w Nowej Funlandii domy dekorowane są lampkami, zaś ogrody zdobią rzeźby z lodu. Na tradycyjne śniadanie świąteczne na stół wjeżdżają szynka, jajka lub naleśniki. Na obiad serwowany jest pieczony indyk z ziemniakami i sosem z borówek, a na deser tarty i pudding. Tradycją wielu kanadyjskich rodzin są imprezy z udziałem sąsiadów połączone z pieczeniem ciast. Na końcu kucharze wymieniają się swoimi wypiekami.
Pieczony indyk po kanadyjsku
- Składniki: indyk, oliwa lub masło, sól.
- Przygotowanie: rozmrozić indyka (istnieją dwie metody: w lodówce, przy założeniu, że trzeba 5 godzin na każde ½ kg indyka, lub w zimnej wodzie, w której zanurza się całego indyka i będzie się zmieniać wodę co pół godziny – wtedy potrzebna jest godzina na każde ½ kg). Odciąć szyję i podroby. Dokładnie natrzeć solą i oprószyć pieprzem. Ułożyć w brytfance piersią do góry, polać oliwą lub rozpuszczonym masłem. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 160oC – na każde 0,5 kg mięsa trzeba 20 minut pieczenia. Przykryć folią, którą należy zdjąć na pół godziny przed końcem pieczenia, tak aby skórka się zarumieniła. Gdy indyk jest gotowy, należy wyłożyć go na ciepły talerz i ponownie przykryć folią na 20-30 minut. To pozwoli sokom zgromadzonym na powierzchni przeniknąć do wnętrza indyka. Podawać z borówkami i pieczonymi lub gotowanymi ziemniakami.
Będę Wam służyć
Region Slovácko na południowych Morawach to malownicza kraina pełna białych domków z niebieskimi okiennicami, wiatraków w stylu holenderskim, gdzie znajduje się najbardziej znany ośrodek sakralny w Czechach (klasztor w Velehradzie), a wielowiekowe ludowe tradycje są wyjątkowo bogate. Jak ta praktykowana 26 grudnia, w dzień św. Szczepana. Chłopcy, którzy ukończyli 17 lat, chodzą po domach w strojach ludowych, polecając się na służbę, a w zamian otrzymują od gospodarzy poczęstunek. Zwyczaj ten sięga czasów, kiedy bogaci właściciele ziemscy i majętni chłopi posiadali służbę, która zmieniała się właśnie pod koniec roku, w okolicach 26 grudnia. Analogicznie „za robotą” chodzą dziewczęta, ale dopiero w Nowy Rok. Warto też dodać, że wszystkim czeskim dzieciom prezenty przynosi Jezusek.
Pěrky – drożdżowe ciasteczka z powidłami
- Przygotować ciasto drożdżowe. Następnie rozwałkować, pokroić na kwadraty 3×3 cm, na środku umieścić niewielką kulkę powideł, złożyć na pół jak chusteczkę (brzegi można „pokarbować”, tak jak robi się to z pierogami), a na koniec posmarować z wierzchu roztrzepanym jajkiem i upiec na blasze. Gdy są gotowe – wyjąć z pieca, zanurzyć na chwilę w mleku, po czym wyjąć i obtoczyć w maku zmieszanym z cukrem pudrem. Na wierzch położyć mały kawałek masła i ponownie zapiec. Potrawa serwowana jest na ciepło – tylko raz w roku – 24 grudnia!
Dorsz na Wigilię
Sretan Bozic – tak życzą sobie Chorwaci wesołych świąt. To ma być przede wszystkim czas religijnego skupienia i refleksji. Dlatego główne podarki rozdaje się już 6 grudnia. Dzieciom prezenty przynoszą święci. W północnowschodniej i południowej części kraju „odpowiedzialna” za podarki jest św. Łucja, a w północnej i środkowej – św. Mikołaj. Na prezenty czeka para uprzednio wypolerowanych butów, ustawionych na oknie w nocy z 5 na 6 grudnia. Z kolei prezenty bożonarodzeniowe przynosi Dzieciątko Jezus. W czasach komunistycznych, co prawda dzieci obdarowywał oficjalnie Dziadek Mróz (tak jak w ZSRR), ale sporo chorwackich rodzin pielęgnowało katolicką tradycję. Chorwackie domy są bogato strojone gałęziami ostrokrzewu, dębu, klonu albo jodły w wigilię Bożego Narodzenia, zwanego tutaj Badnjak, czyli pień drzewa. Zgodnie z tradycją, 24 grudnia to właśnie badnjak należało przynieść do domu z lasu, włożyć do ogniska lub paleniska, podlać winem, dorzucić gałązek oliwnych i czuwać przy ogniu do rana, aby nie wygasł. I choć teraz rzadko kiedy ta tradycja jest kultywowana, to zwyczaj czuwania w wigilijną noc pozostał i jest to jedyna forma świętowania tego dnia, bo oficjalnie obchodzony jest dopiero 25 grudnia jako dzień narodzin Jezusa. Wtedy wszyscy zbierają się przy choince, często zdobionej serduszkami z ciasta pomalowanymi na czerwono. Choć ta tradycja pochodzi z Sestine koło Zagrzebia, dziś rozpowszechniła się na cały kraj. Podobnie jak rodem z Dalmacji jest potrawa serwowana w wigilię, czyli dorsz na biało.
Bakalar na bielo – dorsz na biało
- Składniki: 4 filety z dorsza, ½ szklanki oliwy z oliwek, ½ szklanki śmietany, ½ szklanki mleka, 1 szklanka wytrawnego białego wina stołowego, sok wyciśnięty z cytryny, sól i biały pieprz.
- Przygotowanie: filety obrać ze skóry i namoczyć w mleku (najlepiej na noc, aby straciły zapach „szuwaru”). Następnie wyjąć, opłukać wodą, posolić i popieprzyć. Oliwę zmiksować w blenderze ze śmietaną i białym winem. Powoli zagotować, mieszając, aby się nie zwarzyła, i dodać sok z cytryny. Ryby włożyć do żaroodpornego naczynia, zalać przygotowanym sosem. Zapiekać przez kwadrans w piekarniku nagrzanym do 120 st.C.
Dziewięć miesięcy ciąży Maryi
Oprócz Presépio, czyli szopki, która jest wszechobecna – w domach, na ulicach, w sklepach i hotelach, portugalska wyspa Madera ma kilka innych, ciekawych obyczajów świątecznych. Należy do nich Lapinha, czyli rodzaj ekspozycji z dzieciątkiem Jezus. Wokół figurki umieszczane są owoce tropikalne, a poniżej małe pojemniczki z kiełkującą pszenicą. Zazwyczaj pszenica wysiewana jest w pierwszych ośmiu dniach grudnia, ale jeśli ktoś zasadził ją później, a rośnie równie szybko, wróży to dobre zbiory w nadchodzącym roku. Wiele Lapinha ozdabianych jest dodatkowo zabawkami, miniaturowymi zabudowaniami, plastikowymi zwierzątkami, gałązkami i kamykami. Niektóre to prawdziwe dzieła sztuki, odtwarzające krajobrazy Madery: góry, strumienie i ocean. Niejednokrotnie Lapinha dekorowane są najpopularniejszymi na wyspie kwiatami, uprawianymi tutaj orchideami oraz strelicjami. Innym obyczajem mieszkańców Madery jest uczestniczenie w Mszy św. na dziewięć dni przed wigilią Bożego Narodzenia, podczas której proszą o błogosławieństwo i zdrowie dla Maryi podczas dziewięciu miesięcy jej ciąży.
Bacalhau – gotowany dorsz
- Składniki: 8 kawałków bacalhau (dorsza solonego i suszonego), 8 jajek na twardo, główka kapusty, 14 ziemniaków, chleb kukurydziany, 4 ząbki czosnku, oliwa z oliwek, sól i pieprz.
- Przygotowanie: namoczyć bacalhau w wodzie przez 24 godziny, zmieniając co jakiś czas wodę. W ten sposób dorsz zmięknie i wytraci sól. Bacalhau włożyć do wrzącej wody i gotować przez ok. 15 minut. W innym naczyniu ugotować uprzednio poszatkowaną kapustę, osobno zaś ziemniaki w mundurkach i jajka. Przygotować sos: obrany i pokrojony w plasterki czosnek zeszklić na gorącej oliwie, a następnie doprawić solą i pieprzem. Serwować bacalhau i obrane ze skorupki jajka na jednym półmisku wraz z kapustą i ziemniakami. Sos podawać osobno w sosjerce.
Chińczycy dają jabłka
Zaledwie 1% tego liczącego 1,351 mld ludności azjatyckiego kraju jest katolicki. Tylko nieliczni z wierzących Chińczyków świętują w cieniu plastikowego drzewka przybranego papierowymi łańcuchami i lampionami oraz kwiatami z bibuły. Coraz powszechniejszym obyczajem bożonarodzeniowym jest natomiast obdarowywanie się nawzajem jabłkami. Te owinięte w kolorowy papier sprzedawane są w sklepach w dużych miastach, które na okres świąt mają stosowne, „europejskie” dekoracje – choć Boże Narodzenie nie jest świętem publicznym w tym kraju. Kościół rzymskokatolicki ma pozwolenie władz chińskich do swobodnej jurysdykcji tylko w Makau i Hongkongu, choć od czasów Benedykta XVI stosunki z Watykanem uległy radykalnemu ociepleniu. Dzieci, podobnie jak na naszym kontynencie, wywieszają skarpety, oczekując, co przyniesie im Dun Chen Lao Ren, czyli św. Mikołaj. Coraz popularniejsze staje się też uczęszczanie na Pasterkę. Największym powodzeniem zaś cieszy się amerykańska kolęda „Jingle Bells”! Warto wspomnieć na koniec o taoistycznym festiwalu Ta Chiu w Hongkongu, który odbywa się 27 grudnia. W jego finale kapłan odczytuje imiona wszystkich, którzy zmarli w mijającym roku, a następnie przypina listę do papierowego konia i podpala go. To wyraz nadziei, że dusze zmarłych dotrą wraz z dymem do nieba. Ponieważ trudno znaleźć jakiś konkretny przepis akurat na oryginalną chińską potrawę świąteczną, życzymy wszystkim po prostu: Sheng Dan Kuai Le lub, jak kto woli po mandaryńsku , czyli…
…Wesołych Świąt!
Tekst publikowany na łamach magazynu “Świat Podróże Kultura” w numerze grudzień 2013 na str. 42-49.
