Narodowy trunek Belgów wielu piwoszy zadziwia bogactwem smaku. Turyści często się zastanawiają, w jakim browarze i od jakiego gatunku rozpocząć degustację.

Jeszcze na początku XX w. w Belgii działało ponad 3 tys. browarów. Dziś mimo konsolidacji przetrwało 140 przodujących wytwórców zasypujących rynek blisko 600 gatunkami bursztynowego trunku. Belgijskie piwo często jest rozlewane do butelek korkowanych jak szampany, tzn. z oryginalnym bufoniastym korkiem, i dodatkowo zabezpieczone miedzianym drutem.

Ceremonia serwowania
Właściwie każdy gatunek jest serwowany w innym naczyniu. Najczęściej trunek ten podaje się w pięknie stylizowanym szklanym pucharze na niewielkiej nóżce z herbem browaru. Laicy uznają to za zmowę między browarami i producentami szkła użytkowego. Piwni koneserzy natomiast twierdzą, że każdy gatunek piwa ma dedykowany tylko sobie kielich, w którym smakuje najlepiej. Belgijskie piwo jest mocno gazowane i dlatego niebezpiecznie jest pić je z butelki, najlepiej wlać do kufla.

piwo

Najpierw fermentacja
W Belgii do dziś fermentacja piwa odbywa się na kilka sposobów, które decydują o jego smaku. Najstarszą i najbardziej naturalną metodą jest fermentacja spontaniczna wykorzystująca dzikie drożdże zawarte w powietrzu. W jej wyniku powstaje trunek o specyficznym kwaskowym smaku. Technologię tę stosuje się w dolinie rzeki Senne, na południowych przedmieściach Brukseli. Tak powstają: lambic, gueuze i piwa owocowe. Często wykorzystuje się fermentację górną. Początki tej metody sięgają połowy XIV w., gdy cesarz Karol IV nakazał brabanckim piwowarom używać chmielu do produkcji piwa. Rezultatem jest doskonały napój o pełnym smaku i przyjemnym zapachu. Tak powstają piwa: specjalne, zakonne, opackie, białe, miejskie i regionalne. W Belgii dużą popularnością cieszą się te wytwarzane przez zakon trapistów i opatrzone etykietką z napisem: Authentic Trappist Product. Ich warzenie odbywa się na terenie opactwa pod ścisłą kontrolą społeczności zakonnej. Do produkcji używa się wody ze specjalnej studni oraz słodu zawierającego duże ilości azotu. Prawo do wyrobu piwa trapistów ma w Belgii sześć klasztorów (po trzy w każdym regionie), tj. Chimay, Orval, Rochefort (Walonia) praz Westmael, Westvleeteren i Achel (Flandria).

Abbaye N.D. d'Orval

Dokąd na piwo
Na degustację złotego napoju najlepiej wybrać się do jednego z brukselskich barów, Delirium Cafe (Impasse de la Fidelite, 4A), Falstaff (Rue Henri Maus, 17-21). Najsłynniesze mają w ofercie nawet tysiąc gatunków piw. Ciekawym doświadczeniem będzie również wizyta w jednym z działających starych browarów: „Brasserie Cantillon” w Brukseli, „Bieres de Chimay s. a.” w Baileux koło Chimay, „Brasserie d’Orval” w Villers-devant-Orval, w Walonii, gdzie można poznać tajniki produkcji i degustować belgijskie specjały.

Tekst: Mirosław Osip
Zdjęcia: A.Petrossino, JP Remy, R.de la Riva–OPT

Muzeum Belgijskich Browarników (Le Musée des Brasseurs Belges) Bruksela, Grand Place 10.
Czynne: codziennie w godz.10–17; bilet wstepu – 5 euro. Muzeum istnieje od 1952 r. i składa się z: XVIII-wiecznego browaru (de Hoegaarden), karczmy piwnej i części, w której można poznać nowoczesne technologie warzenia piwa.

Tekst publikowany na łamach magazynu “Świat Podróże Kultura” w numerze listopad 2010 na str. 74-75.