Przyjemności z jazdy na nartach nie zastąpią ani masajskie tańce, ani loty balonem na Antypodach… Owszem egzotyka pociąga, ale większość z nas nie wyobraża sobie zimowego urlopu bez nart. Prosty ciąg skojarzeń: zima – białe szaleństwo, prowadzi wprost w Alpy.
Najwyższe pasmo górskie w Europie oplatają setki kilometrów świetnie przygotowanych tras zjazdowych. Nie brak tu także snowparków dla deskarzy. Najwyżej położonymi i najrozleglejszymi terenami dysponują ośrodki w zachodniej części Alp, gdzie jeździ się wśród lodowców, z widokiem na czterotysięczniki. Nieco niżej, a przede wszystkim bliżej Polski, są usytuowane austriackie i włoskie stacje narciarskie.
W dobrym klimacie
Pod względem klimatu, żadne z alpejskich pasm nie dorównuje Dolomitom, gdzie, za sprawą mas ciepłego powietrza napływającego z basenu Morza Śródziemnego, przez większość roku świeci słońce. Opady wprawdzie nie są zbyt intensywne, ale gospodarze ubijają ratrakami naturalny śnieg i uzupełniają niedostatek sztucznym. Efekt jest piorunujący. Zwłaszcza na początku kwietnia docenimy ich wysiłki. Białe wstęgi nartostrad wiją się wtedy wśród zieleniejących łąk i gęstych lasów. Prowadzą w spektakularnym otoczeniu – wśród skał o bajecznie uformowanych kształtach. Niewiarygodnie piękne widoki, oprócz przyjaznych temperatur i słońca, są największym atutem tej części Alp.
Zjazdy wśród skalnych gniazd
Dolomity oplata sieć wyciągów i kolejek obsługujących 1220 km tras zjazdowych. Tworzą one największy na świecie system Dolomiti Superski. Dysponując jednym karnetem, możemy korzystać z tras zgrupowanych w 12 ośrodkach. W praktyce jest to niewykonalne, bo na każdy ośrodek przypada średnio 100 km zjazdów. Taki układ wymusiła natura, bowiem Dolomity składają się z kilkunastu odrębnych gniazd. Centralne miejsce zajmuje wśród nich Gruppo di Sella. Niczym twierdza mitycznych tytanów opada urwistymi skałami na wszystkie strony. Stoki Selli dookoła opleciono wyciągami. Dzięki temu powstała największa na świecie narciarska karuzela. Nie zdejmując nart, można w ciągu dnia objechać górę. Pętla – niezależnie od kierunku – liczy ponad 30 km. Podczas zjazdu podziwiamy inne gniazda Dolomitów, masywną Civettę, postrzępione Catinaccio, imponujące turnie Sassolungo czy pokrytą śnieżno-lodowym płaszczem Marmoladę (3343 m n.p.m.) Z królowej Dolomitów prowadzi zresztą jeden z najdłuższych nieratrakowanych zjazdów w Dolomitach (12 km).
Narciarskie wędrówki
W Dolomitach panują wymarzone warunki do uprawiania zimowych wędrówek na nartach i jazdy poza trasami. Opuszczając strefy z wyciągami, można pokonać w poprzek Sellę lub poszwędać się po rozległym plateau zakrytym turniami Pale di San Martino. Rozciąga się na wysokości 2500–2600 m n.p.m., a wędrówkę po nim połączymy z emocjonującymi zjazdami – albo do San Martino di Castrozza, albo długą i dziką doliną Pradidali do Fiera di Primero. Podczas kilkudniowych turów szlakami I wojny światowej (Dolomity przecinał front austriacko-włoski) zobaczymy wykute w skałach tunele, bunkry i armatnie stanowiska na niedostępnych zdawałoby się turniach.
Co po nartach
Pod koniec sezonu Dolomity stawiają na rozrywki kulturalne. W marcu schroniska i kluby w Val di Fiemme rozbrzmiewają muzyką jazzową. W festiwalu Fiemme Ski Jazz uczestniczą renomowane zespoły i soliści z całego świata. A grają tak, że ludzie zaczynają tańczyć w narciarskich butach. Liczne schroniska oferują znakomite potrawy – od prostych barowych dań, po wyrafinowane. W masywie Sassolungo działa schronisko, do którego są dostarczane świeże ryby… z Wenecji oddalonej o dwie-trzy godziny jazdy samochodem. Miejscowości u stóp Dolomitów też są atrakcyjne. San Martino di Castrozza słynie z klubów i dyskotek. Moena w Val di Fassa i Cavalese w Val di Fiemme – ze znakomitej kuchni. Cortinę d’Ampezzo upodobały sobie gwiazdy. Sylwester Stallone zachwycony okolicznymi górami właśnie tam nakręcił film „Na krawędzi”. W pobliskiej dolinie Adygi powstają znakomite wina. Z białych wystarczy wymienić aromatyczny traminer. A z czerwonych marzemino wyrabiane z winogron zbieranych po przymrozkach. Wino jest jednym z bogactw regionu. A degustacja tego trunku w towarzystwie przyjaciół będzie miłym zakończeniem dnia spędzonego na stokach.
Dolomity rozciągają się na terenie trzech północno-włoskich regionów: Trentino, Południwego Tyrolu (stąd niemieckojęzyczne nazwy w północnej ich części) i Veneto (Wenecji Euganejskiej). Opisy wszystkich stacji narciarskich, aktualne cenniki karnetów oraz kalendarze imprez na stronach:
www.dolomitisuperski.com
www.skirama.it
www.visittrentino.it
www.suedtirol.info
www.dolomitistars.com
Tekst publikowany na łamach magazynu “Świat Podróże Kultura” w numerze listopad 2010 na str. 34-37.
