Na Podkarpaciu skosztujemy prawdziwego chleba z wiejskiego pieca, nauczymy się lepić naczynia z gliny lub tworzyć przepiękne kwiatowe kompozycje z bibuły. Warsztaty ludowego rękodzieła to najlepsza odtrutka na jesienną chandrę.
We wsi Medynia Głogowska niedaleko Łańcuta glinę zaczęto wykorzystywać w XVIII w. Ponieważ tutejsza ziemia nie była w stanie wydać wystarczających plonów, by wyżywiać ludzi, przedsiębiorczy mieszkańcy zajęli się produkcją cegły oraz dachówek ceramicznych. Miejscowa glina okazała się prawdziwą żyłą złota. W XIX w. w Medyni Głogowskiej powstał jeden z największych w granicach dzisiejszej Polski ośrodek garncarski, działało tu prawie sto dwadzieścia warsztatów.
Garncarski szlak
Aby nie zapomnieć o historii tego miejsca, w 2001 r. w Medyni Głogowskiej zaadaptowano ponad 100-letnie budynki mieszkalne z zachowanym ówczesnym wyposażeniem i stworzono Zagrodę Garncarską. Jej najważniejszym elementem jest tradycyjny piec do wypalania ceramiki. W Zagrodzie przez cały rok odbywają się zajęcia dla grup zorganizowanych oraz turystów indywidualnych. Pod fachowym okiem garncarzy każdy może nauczyć się toczenia naczyń na kole, rzeźbienia w glinie i wypalania ceramiki w piecu. Od 15 lat w lipcu odbywa się tutaj słynny jarmark garncarski. Obok Zagrody kilka lat temu została wytyczona specjalna ścieżka rowerowa. Uruchomiono również wypożyczalnię jednośladów. Garncarski Szlak łączy Medynię Głogowską oraz okoliczne wioski (Medynię Łańcucką, Pogwizdów, Zalesie) i przybliża niezwykłą historię wyrobów z gliny na tym terenie. Najciekawszymi przystankami na szlaku są warsztaty, w których garncarze, tak jak przed wiekami, za pomocą koła formują naczynia. Prawdziwie mistrzowskie dzieło, czyli ceramiczna mozaika, zdobi kościół w Medyni Głogowskiej. Ścieżka rowerowa wiejskimi drogami i leśnymi duktami, oplata stawy, na brzegu których przy odrobinie szczęścia zobaczymy krzątające się przy pracy bobry. Dobrym miejscem na odpoczynek od pedłowania jest park Matki Bożej Jagodnej w Pogwizdowie.
Bibułowy świat Bazyla
W latach międzywojennych w Bieszczadach bibułkarstwo cieszyło się dużą popularnością. Kwiaty i bukiety tworzone z tego delikatnego materiału zdobiły niegdyś cerkwie, kapliczki oraz reprezentacyjne miejsca w domu. Dziś tajniki tego rękodzieła ludowego można poznać w Bóbrce, małej miejscowości położonej niedaleko Soliny. W gospodarstwie agroturystycznym „Bazyl” Andrzej Kusz od kilku lat prowadzi warsztaty bibułkarstwa artystycznego. Na początku były one organizowane w deszczową pogodę, aby goście się nie nudzili. Kiedy się okazało, że chętnych do nauki jest wielu, spokania stały się regularne. Nadal cieszą się niesłabnącą popularnością. Podczas zajęć uczestnicy poznają techniki wykonywania kwiatów z bibuły marszczonej i podstawowe zasady tworzenia różnych kompozycji.
Wypiek chleba u Flika
Nieco na północ od Bóbrki, nieopodal Ustrzyk Dolnych, rozpościera się wieś Dźwiniacz Dolny. Zachowały się tu oryginalne słupy, które przed 1951 r. wyznaczały granicę między ZSRR a PRL. Od wielu lat we wsi działa gospodarstwo agroturystyczne Romana Glapiaka. Dekadę temu gospodarz wpadł na pomysł zorganizowania Święta Chleba. W tym roku w sierpniu odbyły się jubileuszowe obchody – „Od ziarenka do bochenka”. Licznie zebrani goście mogli na własne oczy zobaczyć, jak wypieka się chleb w piecu. Na scenie występowały zespoły z Polski, Słowacji i Ukrainy, odbyły się pokazy paralotniarskie oraz kiermasz bieszczadzkich wyrobów rękodzielniczych. Aby spróbować samemu upiec chleb, wcale nie trzeba czekać na przyszłoroczną imprezę. Właściciel gospodarstwa agroturystycznego „U Flika” z przyjemnością pokaże oraz wytłumaczy, jak powinno wyglądać i – co najważniejsze – smakować tradycyjne pieczywo.
Na ludowo
Zagroda Magija znajduje się w niezamieszkanej dolinie pasma Żuków, która administracyjnie należy do miejscowości Orelec. Właściciele gospodarstwa agroturystycznego zapraszają wszystkich chętnych na warsztaty rękodzieła. Oferta jest bogata, więc każdy na pewno znajdzie coś dla siebie. Można zmierzyć się z kołem garncarskim, w chlebowym piecu upiec rogaliki, pierniki oraz inne słodkości, które będą rozpływać się w ustach. W Zagrodzie odbywają się także warsztaty bibułkarstwa, malowania na szkle oraz tkania na tradycyjnych krosnach i ramach. Wszyscy chętni dowiedzą się, jak w prosty sposób pleść tradycyjny naszyjnik łemkowski (krywulkę), bransoletkę lub pierścionek. Warsztaty trwają od dwóch do czterech godzin. Po skończonej pracy najlepiej wybrać się na długi spacer i odetchnąć świeżym bieszczadzkim powietrzem.
Garncarski Szlak
Gminny Ośrodek Kultury w Czarnej k. Łańcuta,
tel. (17) 226 23 23, biuro@gok-czarna.pl; www.gok-czarna.pl
Zagroda Garncarska
wstęp dla grupy zorganizowanej – 2 zł/ os. lekcja garncarstwa (3–4 godz.) 8 zł/ os.; warsztaty indywidualne – 120 zł/ os.
Wypożyczalnia rowerów Siwak
tel. 609 929 650
Gospodarstwo agroturystyczne „Bazyl“ (Dorota i Andrzej Kuszowie)
Bóbrka 60 a, tel. (13) 469 19 30; e-mail: bazyl@bobrka.com, www.bazyle.pl
Gospodarstwo agroturystyczne „U Flika“ (Marika i Roman Glapiakowie);
Dźwiniacz Dolny 13, tel. (13) 461 25 60, e-mail: uflika@poczta.onet.pl; www.uflika.com.pl
Zgroda Magija (Magda i Janusz Demkowiczowie) Orelec 6a, tel. 606 677 198;
e-mail: janusz@demkowicz.pl, www.zagrodamagija.pl
Tekst: Piotr Żabowski
Tekst publikowany na łamach magazynu “Świat Podróże Kultura” w numerze listopad 2010 na str. 76-79.
