Opuszczone domy albo popadają w ruinę, albo odnowione stają się ozdobą skansenów. Natomiast te z Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu zrobiły nawet filmową karierę!
Leśna droga usłana przydrożnymi kapliczkami prowadzi wprost do karczmy Pohulanki. Drewniany budynek z XVIII w. swoją nazwę zawdzięcza filmowcom, którzy tutaj kręcili „Szwadron”. Ostatni budynek tego typu na północno-wschodnim Mazowszu „zagrał” jeszcze w ekranizacji Pana Tadeusza. Tutaj Żyd Jankiel zagrał swój koncert. Na co dzień w jednej części budynku znajduje się sklep z pamiątkami, w drugiej bar z regionalnymi przysmakami.
Rękodzieło
W niektórych zagrodach ulokowali się artyści. Patrząc na wystawione przez nich cacka, próbuję walczyć z pokusą zakupów. Na próżno. W moim plecaku ląduje najpierw ceramiczny kubek, potem robione szydełkiem kolczyki, ozdoby z serwetek i wisior z dzianiny. Takie zakupy można tu robić w każdą niedzielę. Ale to nie jedyne atrakcje jakie tu na nas czekają. Przed jedną z chałup spotykam wikliniarza. W stroju ludowym pokazuje jak niegdyś wyplatało się kosze. Na podwórzu innej zagrody bednarz uczy wyrobu beczek. Można też spotkać hafciarkę, tkaczkę i kowala.
Tak było
Wkrótce docieram do chałupy z Rzeszotar Zawad (1840 r.). Tutaj w „Ogniem i mieczem” odbywało się wesele ukraińskie. Innym razem chałupa wystąpiła jako zaścianek szlachecki w ekranizacji Pana Tadeusza oraz w programie Smak Soplicowa Roberta Makłowicza. Przy chałupie stoi stodoła, która co jest rzadkością, oryginalnie stanowiła część tej zagrody. – Zabudowania gospodarcze wznoszono z gorszej jakości drewna, dlatego mniej się ich zachowało – mówi kierownik działu promocji, Joanna Szewczykowska. – O ile dom, obecnie jeszcze nadaje się do przeniesienia, o tyle budynki gospodarcze – w większości już nie. Dlatego staramy się “kompletować” nasze zagrody, dodając budynki z innych gospodarstw, ale z tego samego terenu. Na Mazowszu właściwie już nie ma drewnianych chałup w dobrym stanie. – Jeśli wiemy, że w zagrodach był jakiś budynek, którego niestety nie udało nam się odnaleźć na wsiach, odtwarzamy go na podstawie badań i opisów – tłumaczy Joanna Szewczykowska. – Czyli budujemy od nowa. W ten sposób dom po domu, budynek po budynku odtwarzany jest wygląd wsi z przełomu XIX i XX w., tzw. rzędówki, typowej dla północno-zachodniego Mazowsza. W tego typu wsiach po jednej stronie drogi budowano zagrody, po drugiej znajdowały się pola.
Dawne zwyczaje
Idąc drogą, zaglądam do każdej zagrody, wchodzę do kolorowo urządzonych domów. W każdym z nich znajduje się ekspozycja etnograficzna. Na podwórzach pasą się krowy, owce, spacerują kozy i Binio – kundelek, który z ochotą pozuje do zdjęć. Oprócz zagród są tu także kościół z Drążdżewa (z 1744 r.), jednoizbowa szkoła (z 1910 r.), kaplica (z XVII w.), wiatrak (z XIX w.). Na skraju wsi wznosi się również szlachecki dworek w miejscu, w którym przed wojną stał drewniany dwór właścicieli niewielkiego majątku szlacheckiego Bojanowo. W takich sielskich krajobrazach nie tylko sceny filmowe wyglądają autentycznie. W każdą pierwszą niedzielę miesiąca urządzane są wielkie imprezy tematyczne: np. Gotowanie na Polanie z którąś z gwiazd sztuki kulinarnej Karolem Okrasą, Dzień dziecka, Miodobranie, Żniwa czy Wykopki. W kinie na terenie skansenu obejrzymy filmy dokumentalne opowiadające o dawnych, często zapomnianych już zwyczajach mazowieckiej wsi. Do Muzeum Wsi Mazowieckiej należy również zabytkowy ratusz miejski, w którym odbywają się czasowe wystawy.
INFO
Muzeum Wsi Mazowieckiej: ul. Gabriela Narutowicza 64, Sierpc (na terenie muzeum znajdują się pokoje gościnne); www.mwmskansen.pl
Tekst Doroty Chojnowskiej publikowany na łamach magazynu “Świat Podróże Kultura” w numerze maj 2009 na str. 62-65.
