„Mazowsze. Piasek, Wisła i las. Mazowsze moje. Płasko, daleko pod potokami szumiących gwiazd pod sosen rzeką…” – pisał Krzysztof Kamil Baczyński przed 70 laty. I takie Mazowsze jest dziś. Pozornie tylko banalne w swojej geograficznej formie, a w rzeczywistości oferujące tak wiele, że spędzenie na nim weekendu czy urlopu okazuje się przygodą życia.
Do tego wniosku doszła zresztą Mazowiecka Regionalna Organizacja Turystyczna, która od kilku lat promuje projekt zatytułowany „Moda na Mazowsze”. Pod tym hasłem kryje się pomysł na wspólne kreowanie trendu spędzania czasu wolnego właśnie w tym regionie. I jest to propozycja zarówno dla dorosłych, jak i dla dzieci, rodzin, singli, par czy seniorów, bo każdy znajdzie tu coś dla siebie.
Podróż do źródeł
„Moda na Mazowsze” stanowi podróż do źródeł, oferuje zabawę w odnajdywanie korzeni tej ziemi i przyjemność łączenia tradycji z nowoczesnym designem, kuchnią czy po prostu wypoczynkiem pośród natury. Mazowsze zaskakuje każdego, kto odważy się sięgnąć głębiej i dalej, kto zechce spojrzeć oczami dziecka łaknącego przygody, jaka kryje się na każdym kroku. Zadziwia swoim niewymuszonym wdziękiem, naturalnością i różnorodnością.
Inspiracją do stworzenia „Mody na Mazowsze” były dla autorów pomysłu podróże po świecie. Przyglądając się innym nacjom, można dostrzec, jak hojnie sięgają one do tradycji: wzorów ludowych, muzyki, tańca, legend …. I z tych elementów nowoczesnymi środkami tworzą fascynującą opowieść o własnych krainach. Podążając tym tropem wspólnie z mieszkańcami regionu, twórcy „Mody na Mazowsze” pragną opowiedzieć własną historię tej ziemi. Nasze Mazowsze jest bliskie i przyjazne, bezpieczne i gościnne. Jednocześnie ma wiele nieodkrytych miejsc zarówno w samej stolicy, jak i w wielu zakątkach regionu.
Piękno w bursztynie ukryte
Podobnie jest w całym regionie, który jest tak różnorodny. Wcale nie trzeba wybierać się aż nad Bałtyk, bo i tu znajdziecie bursztyny. W Puszczy Kozienickiej zobaczycie bociana czarnego i rzadkiego w Polsce żółwia błotnego, a także skosztujecie krystalicznie czystej wody z Królewskich Źródeł, z których gasił pragnienie sam Władysław Jagiełło podczas łowów. Z kolei Pojezierze Gostynińskie jest jedynym w naszym województwie fragmentem krajobrazu polodowcowego.
W Bazylice Wniebowzięcia NMP w Węgrowie ukryte jest lustro alchemika Twardowskiego. Pęknięte, gdyż Napoleon idący na Moskwę miał zobaczyć w nim swoją przyszłą klęskę i ze złości zniszczył cenny przedmiot. To w tym lustrze wspomniany mag miał wywołać dla Zygmunta Augusta widmo ukochanej, zmarłej żony Barbary Radziwiłłówny.
Na Mazowszu można lepić garnki, zrobić na wiekowych krosnach własny dywan, skoczyć ze spadochronem wprost w zaręczynowy tort, nauczyć się tradycyjnych tańców ludowych: oryc i szot, ale i posłuchać Chopina w Żelazowej Woli. Nie ma tu co prawda białych nocy, za to siedzenie do białego rana przy ognisku, zajadanie smażonej kiełbasy, pieczonych ziemniaków i popijanie ich zimnym piwem to fantastyczny relaks.
Haute couture z haftem wilanowskim
Mazowsze pachnie dziką różą i sianem, urzeka barwami malw i pelargonii w przydomowych ogródkach oraz rzędami wierzb okalających równinne drogi i trakty, smakuje truskawkami i jabłkami, gdyż jest ich największym zagłębiem w kraju. Słynie też z regionalnych przysmaków kuchni, jakie serwują mistrzowie kulinarni w restauracjach, karczmach oraz pełniących dziś funkcję hoteli pałacach i zamczyskach. Design i obsługa w tych obiektach spokojnie wytrzymują konkurencję zagranicznych sieci, nierzadko oferując pobyty spa&wellness. A skoro mówimy o modzie na Mazowsze, to znana projektantka Anna Lea Chojnacka stworzyła właśnie kolekcję strojów inspirowanych tradycją regionu. Zachwyca w niej suknia ślubna z tiulu z gorsecikiem w pasy, wzorem nawiązującym do dawnych samodziałów, męska marynarka inspirowana sukmaną kurpiowską oraz damski żakiet w kolorze słonecznej żółci z autentycznym haftem wilanowskim na rękawach. Notabene wzór ten odnajdujemy wielokrotnie w bardzo odległych od nas geograficznie kulturach!
I jak tu nie promować mody na Mazowsze? A zatem, mili Czytelnicy, wykreujmy ją wspólnie, do czego gorąco namawiamy. Do dzieła!
Tekst powstał we współpracy z Anną Somorowską i był publikowany na łamach magazynu “Świat Podróże Kultura” w numerze wrzesień-październik 2014 na str. 18-21.
