Kraina 130 jezior obfituje w liczne atrakcje – odnajdziemy tu XIX-wieczne zabytki techniki, gród obronny z epoki brązu, park dinozaurów oraz kowbojskie miasteczko rodem z Dzikiego Zachodu.

Region pałucki leży na styku województw kujawsko-pomorskiego i wielkopolskiego. Miejscowości: Marcinkowo Górne, Gąsawa, Biskupin, Wenecja, Żnin, Barcin łączy Szlak Piastowski. Zgromadzone na nim pamiątki są związane z rodem, który wydał na świat pierwszych władców Polski. Jesienią 1227 r. w Gąsawie odbył się zjazd książąt piastowskich. Zgromadzenie zostało brutalnie przerwane przez Świętopełka, którego wojska dopuściły się mordu na Leszku Białym. W Marcinkowie Górnym, czyli w miejscu, gdzie książę zginął przeszyty dzidą, odsłonięto pamiątkowy pomnik dłuta Jakuba Juszczyka. Będąc w Gąsawie, koniecznie trzeba odwiedzić XVII-wieczny drewniany kościół pw. św. Mikołaja. Zachowało się w nim wiele bardzo cennych barokowych malowideł pokrywających ściany oraz strop. Zostały one odkryte przypadkiem 10 lat temu pod warstwą tynku, gdy przeprowadzono remont świątyni.

Dukat na szczęście
Stolicą powiatu i całego regionu pałuckiego jest Żnin. Miasto położone jest między malowniczymi jeziorami – Dużym Żnińskim (opanowanym przez windsurferów) i Małym Żnińskim, na którego wodach od wielu lat ścigają się sportowe motorówki. Nic więc dziwnego, że to właśnie tam powstało Muzeum Sportów Motorowodnych. Symbolem miasta jest wyrastająca pośrodku rynku baszta. Budowla, będąca pozostałością po XV-wiecznym ratuszu, skrywa zbiory Muzeum Ziemi Pałuckiej. Pamiątkami dokumentującymi dzieje miasta są też gotyckie kościoły św. Marcina i św. Floriana (tzw. fara). Stolica powiatu szczyci się własnym Dukatem Miejskim o nominale 6 Dukatów Żnińskich. Do końca czerwca numizmaty funkcjonują jako lokalny środek płatniczy.

Obiekt zabytkowy
Zaledwie 16 km od Żnina leży Lubostroń, urocza miejscowość, której ozdobą jest jeden z najpiękniejszych klasycystycznych pałaców w Polsce. Wzniesiona w sercu okazałego parku siedziba rodu Skórzewskich przykuwa wzrok imponującym portykiem wspartym na ośmiu kolumnach. Centralnym punktem pałacu, będącego w zaborze pruskim ostoją myśli patriotycznej, jest wysoki salon ograniczony od góry kopułą. Klasycystyczne wnętrza, które gościły wielu wybitnych Polaków, można zwiedzać, a nawet w nich nocować (w pałacu działa hotel).

Dla małych i dużych
Powiat żniński przyciąga nie tylko miłośników architektury i historii, ale także rodziny z dziećmi. Najmłodszym turystom z pewnością spodoba się przejażdżka liczącą 117 lat kolejką wąskotorową. 12-kilometrowa trasa prowadzi ze Żnina do Gąsawy przez Wenecję i Biskupin. W pałuckiej Wenecji gondolą wprawdzie nie pop- łyniemy, możemy za to przez wiele godzin zwiedzać Muzeum Kolejki Wąskotorowej. Zgromadzono w nim ponad 70 eksponatów, w tym parowozy, drezyny, lokomotywy i wagony z XIX i XX w. Można bez obaw wsiąść do zabytkowego pociągu, nie martwiąc się, że odjedzie. Dla tych, którzy w dzieciństwie przepadali za Lucky Lukem lub bohaterami „Bonanzy” prawdziwą frajdą będzie wizyta w miasteczku westernowym Silverado City. Liczne atrakcje, tj. rzut lassem lub podkową, poszukiwanie złota lub własnoręczny wyrób indiańskiej biżuterii sprawią, że we wsi Bożejewiczki poczujemy się jak na Dzikim Zachodzie.

Podróż do przeszłości
Nie ma chyba osoby, która nie słyszałaby o Biskupinie. W VIII w. p.n.e. ludność kultury łużyckiej założyła tu osadę obronną. Zrekonstruowane wały obronne, ulice oraz budynki dają wyobrażenie o tym, jak żyli nasi przodkowie. Latem w skansenie odbywają się liczne festyny, z których największym powodzeniem cieszy się wrześniowy Festyn Archeologiczny. Położone nieopodal Rogowo od kilku lat słynie z największego w Polsce parku dinozaurów. Jeżeli właśnie w Zaurolandii zakończymy wyprawę po Ziemi Pałuckiej, spotkamy się ze szczególną wdzięcznością dzieci, których wyobraźnię opanowały jurajskie olbrzymy. Wszystkie gady mają naturalną wielkość i trzeba naprawdę uważać, aby nie wpaść do paszczy wielkiego tyranozaura.

Tekst: Piotr Żabowski

Tekst publikowany na łamach magazynu “Świat Podróże Kultura” w numerze marzec 2011 na str. 36-39.