Urodą tego wspaniałego, istniejącego od dziesięciu wieków grodu co roku zachwycają się tysiące turystów. Nic w tym dziwnego, skoro ponad sto zabytkowych obiektów można podziwiać z lądu, wody, a nawet pod ziemią.

Sandomierz leży w południowo-wschodniej Polsce, w województwie świętokrzyskim, na krawędzi Wyżyny Sandomierskiej. W przeszłości był jednym z najważniejszych miast Rzeczypospolitej. Malownicze położenie na siedmiu wzgórzach oraz zapierające dech w piersiach krajobrazy działają jak magnes na turystów, którzy przybywają tu niezależnie od pory roku. Miasto zaskakuje mnogością zabytków niemal z każdej epoki. A oto najważniejsze powody, dla których warto tu przyjechać.

1. powód: malownicza starówka
Centralnym punktem miasta jest prostokątny rynek, na środku którego stoi gotycki ratusz z białą wieżą z XVII w. Mieści się w nim oddział Muzeum Okręgowego w Sandomierzu. Rynek oplatają urokliwe kamieniczki, z których jedna (niegdyś własność Oleśnickich) dosłownie wystaje przed szereg – to za sprawą zachowanych podcieni. Na południe od rynku, po prawej stronie, przy ulicy Zamkowej prowadzącej do ostatniego zachowanego skrzydła zamku kazimierzowskiego, zwraca uwagę wykuty w murze otwór. To tzw. Furta Dominikańska, zwana też Uchem Igielnym. W przeszłości umożliwiała dominikanom z klasztoru przy kościele św. Jakuba swobodne wejście do miasta. Wieczorową porą korzystali z niej także mieszkańcy, gdy bramy były już zamknięte. Dziś cieszy oko swym oryginalnym wyglądem.
Ratusz, Rynek 1, wstęp: 4 /3 zł (bilet normalny/ulgowy)

2. powód: skarby sztuki
Zamek sandomierski był wielokrotnie przebudowywany i pełnił różne funkcje. Ostatnie z czterech skrzydeł, którego nie zdołali wysadzić Szwedzi podczas potopu, po trzecim rozbiorze Polski zostało zaadaptowane przez Austriaków na więzienie. Obecnie mieści się w nim muzeum okręgowe, w którym jest prezentowana bardzo ciekawa ekspozycja czasowa prezentująca skarby z Muzeum Czartoryskich w Krakowie. Niedaleko stąd do bazyliki katedralnej. Gotycka budowła z późniejszą sygnaturką (wieżyczką) zaskakuje niezwykle bogatym wyposażeniem. Ściany naw zdobi 16 obrazów, z czego 12 tworzy cykl „Kalendarium”, a cztery pozostałe to płótna przedstawiające historię Sandomierza. W prezbiterium świątyni trwają prace konserwatorskie mające przywrócić dawny blask bardzo cennym freskom bizantyjsko-ruskim mistrza Hayla z Przemyśla pochodzącym z 1421 r.
Muzeum Okręgowe w Sandomierzu „Polskie Dziedzictwo”. Skarby fundacji Czartoryskich w Krakowie – wystawa czynna do 31.12.2012 r.; bilet normalny/ulgowy – 7/5 zł

3. powód: rejs po Wiśle
Dawno temu, gdy drogi były w jeszcze gorszym stanie niż obecnie, istotny dla handlu transport odbywał się drogą wodną. Kupcy przypływający do miasta rozpoznawali je dzięki strzelistym wieżom kościołów i zamków. Aby zobaczyć Sandomierz od strony Wisły, czyli tak jak przez wiele wieków oglądali go przybysze z innych stron, wystarczy wyruszyć w rejs statkiem wycieczkowym. Na stromej, prawie 60-metrowej skarpie górują Collegium Gostomianum założone przez jezuitów w XVII w. – jedna z najstarszych szkół w Polsce, oraz Dom Długosza. W gotyckim budynku z czerwonej cegły wybudowanym z polecenia znanego kronikarza dla księży mansjonarzy obecnie mieści się muzeum diecezjalne.
Rejsy spacerowe po Wiśle: bilety – 15/10 zł (normalny/ulgowy) kpt. Tadeusz Prokop – tel. 603 591 485; e-mail: zegluga@kapitan-prokop.pl, www.kapitan-prokop.pl
Muzeum Diecezjalne – Dom Długosza, ul. Długosza 9; tel. (15) 833 26 70 bilety – 6/3 zł (normalny/ulgowy); www.domdlugosza.sandomierz.org

4. powód: grzane wino pod ziemią
Na tyłach kamienicy Oleśnickich, w której obecnie mieści się poczta, znajduje się wejście do dawnych piwnic i składów kupieckich. Obecnie przebudowane i połączone tworzą Podziemną Trasę Turystyczną. 470-metrowy szlak składa się z 34 komór, z czego najgłębiej położona znajduje się aż 12 metrów pod ziemią. Zwiedzanie podziemi umila degustacja grzanego wina. Decydując się na spacer dawnymi piwnicami pełnymi tajemniczych zakamarków, możemy natknąć się na średniowiecznego kata lub… ducha. Dowiemy się także, kim była Halina Krępianka, która, ofiarowując swoje życie, uratowała mieszkańców przed Tatarami. Podziemna Trasa Turystyczna: wstęp z przewodnikiem PTTK. bilet – 7,50/4,50 zł (normalny/ulgowy); tel. (15) 832 30 88; Można zwiedzać w godzinach: 10–16 (w sezonie dłużej)

5. powód: z rycerzami za pan brat
W piwnicach znajdującej się przy rynku kamienicy Bartolona kilku rycerzy nasłuchuje odgłosów kroków. Są członkami Chorągwi Rycerstwa Ziemi Sandomierskiej i czekają na śmiałków pragnących dowiedzieć się, jak wyglądały zbroje różnych formacji wojennych. Hełmy, sztylety oraz 15-kilogramowa żelazna kolczuga – wszystkiego można dotknąć, a nawet przymierzyć. Rycerze dokładnie wyjaśniają zasady budowy i tajniki posługiwania się białą bronią. Zbrojownia Rycerska Chorągwi Rycerstwa Ziemi Sandomierskiej: bilet – 5/4 zł (normalny/ulgowy); wejście: ul. Bartolona (kamienica Bartolona przy Rynku); www.rycerstwo.sandomierskie.pl

6. powód: urzekające widoki
XIV-wieczni budowniczowie Bramy Opatowskiej z pewnością nie przypuszczali, że kilkaset lat później stanie się ona jedną z naj- większych atrakcji miasta. Wznosi się na północnym krańcu starówki i jest jedyną zachowaną średniowieczną bramą wjazdową do grodu. W przeszłości zamykała ją żelazna krata spusz- czana po prowadnicy widocznej na północnej ścianie. Roztacza się stąd niesamowity widok na wszystkie zakątki Sandomierza, meandrującą Wisłę, Góry Pieprzowe, a nawet przed- mieścia Tarnobrzega i Stalowej Woli. Od bramy, wysokiej na 30 metrów, w obu kierunkach odchodzą fragmenty murów miejskich, które w czasach świetności miały dziewięć metrów wysokości i dwa metry grubości. Brama Opatowska bilet – 3,50/2,50 zł (normalny/ulgowy)

7. powód: kambryjskie skały
Gdy tylko skończą się miejskie zabudowania, na horyzoncie pojawiają się Góry Pieprzowe. Te niewysokie wzgórza są pokryte lessową narzutą, spod której gdzieniegdzie wyłaniają się bardzo stare skały kambryjskie. Liczą aż 500 mln lat i są jedyne tego typu w Europie. Porasta je roślinność stepowa, a także niezwykle rzadkie skupiska 15 gatunków dzikiej róży. W Góry Pieprzowe zaprowadzi nas czerwony szlak biegnący przez miasto.

Tekst: Piotr Żabowski

Tekst publikowany na łamach magazynu “Świat Podróże Kultura” w numerze luty 2011 na str. 34-37.