Bochnia jest jednym z najstarszych miast Małopolski. Pierwsze wzmianki o niej pochodzą z końca XII w. Dziś wykorzystuje dawne tradycje i solny potencjał, by zaoferować turystom niezwykłe atrakcje. 

Dawno temu (w połowie XIII w.) polski książę Bolesław postanowił ożenić się z córką króla Węgier – Kingą. Legenda głosi, że królewna odmówiła posagu, prosząc ojca jedynie o sól, którą chciała przekazać swej przyszłej ojczyźnie. Król obdarował ją kopalnią w Marmarosz – najbogatszą w całym Siedmiogrodzie. Kinga na znak własności wrzuciła do szybu zaręczynowy pierścień i jadąc do kraju męża, zabrała ze sobą doświadczonych górników z ojczyzny. Co było dalej – wiedzą chyba wszyscy. Nowo poślubiona księżna kazała szukać w Polsce soli. Znalazła ją w Bochni – a w pierwszej wykopanej bryle tkwił zaręczynowy pierścień.

Podróż w czasie
Niewielkie drewniane domy, w których życie się toczy w rytm przyrody, mieszkańcy wytwarzający na własne potrzeby przedmioty codziennego użytku. To nie fantazje, tylko podróż w czasie do średniowiecznej wsi. Taką niecodzienną eskapadę odbędziemy w Parku Archeologicznym „Osada VI Oraczy“. Zlokalizowano go w miejscu Villi VI Aratorum, czyli wsi, którą w 1234 r. wojewoda krakowski Teodor z rodu Gryfitów nadał cystersom jako uposażenie klasztoru w Ludźmierzu. W parku przekonamy się, jak się onegdaj żyło. Uczestnicząc w warsztatch: warzelniczym, tkackim, garncarskim, powroźniczym, kowalskim i zielarskim, poznamy tajniki dawnych rzemiosł. Możemy też wziąć udział w grze integracyjnej i programie edukacyjnym. Rozrywka i nauka gwarantowane dla całej rodziny.

Solne miasto
Park archeologiczny daje przedsmak tego, co nas czeka w słynnej kopalni soli, w której Kinga odkopała swój zaręczynowy pierścionek. Podczas zwiedzania raczej nie ma co liczyć na wykopanie biżuterii, ale za to wrażenia estetyczne mamy zapewnione. Klucząc w labiryncie korytarzy, zachwycimy się wykutymi w soli kaplicami z pięknymi rzeźbami i malowidłami oraz wyrobiskami o charakterystycznym układzie geologicznym. Wyobraźnię pobudzą dawne maszyny i urządzenia górnicze. Kopalnię można również zwiedzać, jadąc metrem lub… płynąc łódką. Dla turystów lubiących silniejszy zastrzyk adrenaliny czekają 12-osobowe łódki, którymi przepływa się 120 m przez zalaną komorę. A wszystko 230 m pod ziemią. Wrażenia – bezcenne!

Dla zdrowia
Solny mikroklimat niweluje alergie i działa leczniczo na układ oddechowy. Ponieważ czas zwiedzania jest stanowczo za krótki, wszystkim, którzy chcieliby skorzystać z dobroczynnego wpływu bocheńskiego mikroklimatu, polecamy wczasy w Uzdrowisku Kopalnia Soli Bochnia. Taki wypoczynek pod opieką wykwalifikowanych fizjoterapeutów jest szczególnie wskazany dla chorych na astmę, nawracające zapalenia oskrzeli i płuc, przewlekłe zapalenia zatok, gardła, krtani i nosa oraz alergików.

Tekst: Barbara Jampolska-Wasiak

www.kopalniasoli.pl 

Tekst publikowany na łamach magazynu “Świat Podróże Kultura” w numerze czerwiec 2011 na str. 32-33.