Marsa Alam – najdalej na południe położona miejscowość wypoczynkowa w Egipcie – jest rajem dla nurków. Oferuje piękną rafę koralową i wraki spoczywające na dnie Morza Czerwonego. Turyści spragnieni kąpieli wodnych i słonecznych też nie będą się tu nudzić.
– Ci, którzy chcą wypoczywać, nie ruszając się z plaży, niech jadą do Hurghady lub Sharm el Sheik. Marsa niech zostawią nurkom – mawiał mój znajomy, zapalony płetwonurek. Zdaje się, że ludzie posłuchali jego rady, bo jak dotychczas Marsa Alam to miasteczko, do którego nie zagląda zbyt wielu turystów. Leży nad brzegami Morza Czerwonego w odległości 260 km na południe od Hurghady i jest dobrą bazą wypadową do zwiedzania Luksoru i Asuanu. Z Hurghady kolumnada z wycieczką jedzie około pięciu godzin w jedną stronę. Z Marsa Alam – niewiele ponad dwie godziny.
Dziewiczy Port
Miasteczko, którego nazwa oznacza Sławny Port, to jedno z najbardziej dziewiczych miejsc wypoczynkowych w Egipcie. W dalekiej przeszłości było nie tylko ważnym portem rybackim, ale również rajem dla poszukiwaczy szmaragdów i złota. W pobliskich górach znajdowały się kopalnie zarówno tego minerału, jak i kruszczu. Dziś miasteczko może się poszczycić portem rybackim, portem dla łódek podwodnego safari, dworcem autobusowym, licznymi sklepikami oraz restauracyjkami, w które serwują świeże owoce morza. Bogate hotele są skupione w morskich zatoczkach na północ od centrum. Ciekawą ofertę noclegową mają też położone 20 km dalej kompleksy ekologicznych kwater w Marsa Nakari i Marsa Szagra oferujące noclegi w kamiennych domkach nad brzegiem morza.
Nurkowe Eldorado
Na pytanie: dokąd najlepiej jechać na nurkowanie w Egipcie, każdy obudzony w środku nocy nurek odpowie, że do Marsa Alam. Czysta woda i dzika natura to największe atuty tego miejsca. W ciepłym Morzu Czerwonym szczególnie bujnie rozwijają się koralowce, organowce oraz różnorodna roślinność morska. W Marsa Alam działają bardzo dobre szkoły nurkowania, organizowane są również wyprawy płetwonurkowe na poszukiwanie i zwiedzanie zatopionych statków. Na każdym bez wyjątku nurku duże wrażenie robią pokryte morskimi żyjątkami zatopione potężne jednostki. Ryzyko ugrzęźnięcia we wraku z całym ekwipunkiem to dodatkowy dreszczyk emocji podczas nurkowania. Zwolennikom mniej ekstremalnych doznań proponuję wyprawy statkiem. Niedaleko od brzegu znajdują się miejsca ulubione przez delfiny, mureny, żółwie morskie, rekiny, diugonie. Nurków, którzy dopiero co przyjechali do Marsa, kusi perspektywa realizowania podwodnej pasji w Elphinstone. I słusznie. Bo wrażenia trzeba stopniować. Oddalone 6,5 mili morskiej od brzegu Elphinstone to miejsce tętniące życiem. Można tu podziwiać fantastyczne formy koralowców i mnóstwo ryb pelagicznych. Podczas jednego nurkowania spotkałam ogromną mantę, szare rekiny rafowe, rekiny młoty. Po Elphinstone warto odwiedzić płytką, turkusową lagunę – Shaab Samadai, czyli Dom Delfinów. Miejsce to kusi przepiękną rafą z podwodnymi jaskiniami i dekoracyjnymi sterczynami. Natomiast główną atrakcją Fury Shoah (Dzikiej Ławicy) są spoczywające na dnie wraki holownika i żaglowca. Spotkamy również delfiny, ryby rafowe i kilka gatunków rekinów. To właśnie tu, na północnym wybrzeżu, powstają luksusowe ośrodki wypoczynkowe, które stopniowo zmieniają charakter miasteczka.
Z głębin morza na Saharę
Wypoczywając w Marsa Alam, warto wybrać się na wycieczkę na pobliską pustynię. Przejażdżka samochodami terenowymi po parku narodowym Wadi el Gemal jest okazją do zobaczenia wspaniałych krajobrazów wschodniej części Sahary i zamieszkujących pustynię dzikich zwierząt, np. gazel, oraz spektakularnych miejsc archeologicznych. Park obejmuje ochroną Wadi el Gemal (Dolinę Wielblądów) przecinającą pasmo gór ze wschodu na zachód. Niegdyś dolina była ważnym szlakiem handlowym, dziś odnajdziemy tu wiele historycznych pamiątek: stacje karawan z czasów rzymskich, grobowce, ślady pobytu plemienia Blemmey (przodków Beduinów). Zwiedzanie rozpoczyna się od pamiętającej czasy rzymskie wioski Geli – tu obrabiano szmaragdy, które następnie transportowano Nilem do Aleksandrii i dalej do Rzymu. Najbardziej znaną starożytną osadą znajdującą się na terenie parku jest Sakit z dobrze zachowanymi wykutymi w skale domami i starożytnymi świątyniami. Malownicze zakątki >> Aby odwiedzić tereny położone w pobliżu granicy z Sudanem, trzeba mieć zezwolenie władz wojskowych. Z Marsa Alam prowadzi również nowa droga do Edfu (w starożytnym Egipcie ośrodek kultu Horusa – egipskiego boga nieba), ale nie mogą z niej korzystać obcokrajowcy. Ten fragment nadbrzeżnej drogi (dla ochrony wybrzeża i dzikiej przyrody częściowo przenoszonej dalej od morza) zachwyca wyjatkowo pięknym krajobrazem. Im bliżej granicy Sudanu, tym wybrzeże staje się bardziej puste – od czasu do czasu pojawia się las namorzynowy lub stado wielbłądów.
Dojazd: samolotem
Kiedy jechać: temperatura w Marsa Alam jest o 7–10°C wyższa niż w miejscowościach położonych dalej na północ; wypoczynek zimą dostarczy najwięcej satysfakcji
Wiza: na lotnisku kosztuje 15 USD
Ceny wycieczek: Luksor i Asuan – od 100 do 120 USD; Elphinstone – ok. 40 USD, Shaab Samadai – od 50 do 60 USD; Fury Shoah – ok. 130 USD; park narodowy Wadi el Gemal – ok. 120 USD; wypożyczenie sprzętu do nurkowania – od 20 do 30 USD za dzień.
Tekst: Izabela Klementowska
Tekst publikowany na łamach magazynu “Świat Podróże Kultura” w numerze kwiecień-maj 2010 na str. 80-85.
